Wyobraźcie sobie, że zamiast zajmować się obowiązkami, iść do przedszkola, do pracy – dostajecie ode mnie bilet na niezwykłą podróż.
Byliście kiedyś w Azji? Jeśli nie, to gwarantuję, że z tą książką poczujecie się tak, jak byście naprawdę tam byli.
Razem z Leą i Felkiem odkryjecie najciekawsze zakątki tego miejsca, przeżyjecie niesamowite przygody, ale też sporo się nauczycie – o tym miejscu, o ludziach i ich zwyczajach.
Wystarczy tylko ta książka… no i odrobina fantazji.
Muszę przyznać, że „Azja bez skarpetek” totalnie skradła serce moje i mojej córeczki. Dowiedziałyśmy się niesamowitych, ciekawych rzeczy, a wszystko to zostało opisane w sposób prosty, przystępny i intrygujący. Dodatkową robotę robią obrazki, będące idealnym dopełnieniem tych treści. A najmłodszym zapewne spodoba się fakt, kto jest narratorem tej opowieści. Tego Wam nie zdradzę – musicie przekonać się sami.
Poznacie m.in. diabelską rajską wyspę, most bambusowy na rzece Nan Khan, świątynie, wodospady i wioskę na końcu świata. Odwiedzicie także Park Buddów i tajskie rajskie wyspy.
Pochłaniałam tą podróż z ciekawością, przeżywałam ją, a na koniec… czułam to samo co czuje się, gdy trzeba wracać. Nie chciałam, ale pociesza mnie fakt, że ponownie będę mogła tam wrócić – wystarczy, że wezmę do ręki książkę!
Ta pozycja jest świetna bo nie tylko bawi, ale też uczy. Zachęca do próbowania nowych rzeczy i rozbudza ciekawość i chęć eksplorowania świata.
A może okaże się dobrym wstępem do prawdziwej podróży?
Moja ocena: 9/10
Współpraca barterowa z wydawnictwem
Pascal


