Wstęp Zawsze myślałem, że znam samego siebie. Byłem pewien, że jestem na tyle silny, że nikt

środa, 28 czerwca 2023

Sylwia Motyka "Dekalog playboya" - recenzja

 


Wszystko co dobre - kończy się prędzej czy później.

Tak właśnie było w przypadku bohatera - mężczyzny w średnim wieku, który miał wszystko: rodzinę, firmę, pieniądze, wygląd i piękne kobiety, które nie mogły mu się oprzeć. Albo może to on nie mógł się oprzeć im...

Jedynym jego zmartwieniem dotychczas była teściowa.

Pewnego dnia jednak wszystko zaczyna mu się komplikować, a on zamiast uczyć się na błędach.... powiela je... a przez to wiele traci.

Niespecjalnie polubiłam się  z tym bohaterem, więc nie było mi go szkoda, jednak trzeba przyznać, że jego postać wiele nas uczy i otwiera oczy na pewne kwestie.

Zdecydowałam się przeczytać tą książkę, ponieważ zaintrygował mnie oryginalny tytuł i odważna okładka, a opis wskazywał, że będzie to coś interesującego, z przesłaniem.

Zanim otrzymałam książkę do recenzji widziałam w mediach wiele skrajnych opinii na jej temat, głównie z powodu okładki, która bywała cenzurowana. Szczerze powiedziawszy nie lubię sugerować się okładką, bo ona często może mylić. I w przypadku tej książki z jednej strony okładka pasuje do zawartości, z drugiej zaś - zawartość może Was zaskoczyć i to naprawdę pozytywnie!

To po prostu trzeba przeczytać! Poza tym połączenie komedii z romansem/erotyką było genialnym pomysłem!! To całkiem fajny debiut, choć bywały oczywiście momenty, że miałam ochotę odłożyć książkę w kąt xd. Ale jedno jest pewne - z przyjemnością sięgnę po kolejne książki autorki. 
 

Moja ocena: 7/10 
 

Za egzemplarz dziękuję 
Wydawnictwu WasPos


sobota, 3 czerwca 2023

Aleksandra Lewenhaupt "Pętla czasu" tom II

 


Mieliście kiedyś ochotę "udusić" autora? Ja miałam tak po przeczytaniu pierwszego tomu "Pętli czasu". Aleksandra Lewenhaupt napisała świetną historię, a następnie dała do zrozumienia, że to nie jest jej koniec. Zostawiła czytelnika ze znakiem zapytania, co będzie dalej z Olą i Borysem... bałam się, że trzeba będzie długo czekać na kontynuację, ale na szczęście szybko się jej doczekałam. 

Pierwszy tom kończy się nieco tragicznie, bo Borys ulega wypadkowi, a Ola postanawia do niego wrócić i odkryć prawdę, co tak naprawdę się wydarzyło. Gdzie on był? Kto i dlaczego mu to zrobił? Sprawa powrotu wcale jednak nie jest taka łatwa, bo kobieta musi stawić czoła wrogim reakcjom niezadowolonej rodziny mężczyzny. Nie przepadają za nią i nie traktują jej poważnie. Według nich nie zabawi długo ani w łóżku, ani tym bardziej w sercu Borysa, który słynie z "miłości" do kobiet. Ola jest jednak silną i upartą kobietą. Dzielnie znosi złe traktowanie. Borys powoli dochodzi do siebie i pierwszą rzeczą jest chęć ukarania tych, którzy sprawili przykrość jego kobiecie. Gdy wydawałoby się, że wszystko zaczyna się układać i normować, coś niespodziewanie perfidnie staje na ich drodze do szczęścia i spokoju. Robi się niepewnie i niebezpiecznie, a na światło dzienne wychodzą tajemnice. 
 
O czym mężczyzna jej nie mówi? 
Jak to zaważy na życiu dziewczyny? 
 
Szczerze powiedziawszy cieszę się, że później tak się poplątało i dużo się działo, bo początek średnio przypadł mi do gustu, zaczęło być zbyt mdło i cukierkowo, a tego nie lubię. Na szczęście szybko sprawy przybrały obrót jakiego czytelnik się nie spodziewa! Nie można się było od tej książki oderwać. Autorka pokazuje jak trudna może być miłość, jak wiele wymaga poświęceń i jak bardzo nasze życie w ciągu chwili może ulec zmianie. Jest zmysłowo, tajemniczo i niebezpiecznie, a więc to idealne połączenie dla fanów romansów mafijnych.  
 

Moja ocena: 8/10 

Za egzemplarz dziękuję 
autorce oraz wydawnictwu WasPos

poniedziałek, 8 maja 2023

A.N.Wata "Like a boss" - recenzja



Amalie White jest niesamowicie piękną i pewną siebie kobietą, mającą do tego niemałego bzika na punkcie seksu. Ta kobieta doskonale zdaje sobie sprawę z własnych walorów, a do tego jest ambitna. Nic więc dziwnego, że pewnego dnia otrzymuje posadę dyrektora w jednym z działów w międzynarodowej włoskiej korporacji.  

William jest niebezpiecznie pociągającym facetem i szefem Amalie, który od samego początku wpada jej w oko. Dziewczyna jednak próbuje "trzymać fason" i nie wplątywać się bezmyślnie i egoistycznie w romanse biurowe. I być może nawet udało by jej się tego postanowienia dotrzymać, gdyby William również nie miał na nią chrapki. 

Czy Amalie ulegnie mężczyźnie?
Czy Williamowi można zaufać?
Czy posada, która objęła kobieta na pewno była związana tylko z jej ponadprzeciętnymi kwalifikacjami? 
Jaką przeszłość i sekrety skrywają bohaterowie?? 

Muszę przyznać, że coraz częściej mam przyjemność czytać debiuty, a ten od samego początku utwierdzał mnie w przekonaniu, że jest wyjątkowy, bo nieco inny niż większość tego typu historii. Przede wszystkim główna bohaterka jest niesamowicie pewna siebie, co rzadko zdarza się w romansach/erotykach. Najczęściej dziewczyna jest szarą myszką, niezbyt wierzącą w siebie i w to, że taki seksowny facet mogły stracić dla niej głowę i to on dopiero wprowadza ją w świat namiętności. Tu jest zupełnie inaczej... Amalie jest bardzo doświadczona w tych sprawach, jest czymś jakby żeńską wersją typowego macho xd Nie zaprzeczę, iż choć jest to miła, świeża odmiana, to jednak momentami takie zachowanie bohaterki irytuje. 
Kolejnym zaskoczeniem, jakie serwuje nam autorka jest świetne przejście od romansu biurowego do mafijnego. A ponadto z czasem odkrywa przed nami karty, których czytelnik nie spodziewałby się ujrzeć.  

Myślę, że każdy fan tego typu literatury powinien sięgnąć po tą pozycję, jeżeli ma ochotę na coś nieco innego, a jednoczenie wciąż jak najbardziej w jego klimacie. Gratuluję autorce udanego debiutu i oczywiście czekam na dalsze losy, na które mam nadzieję nie trzeba będzie czekać zbyt długo. 

Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz do recenzji dziękuję 
Wydawnictwu WasPos

czwartek, 6 kwietnia 2023

Marcin Pikuła "Porwana" - recenzja



Nie od dziś wiadomo, że małżeństwa czasami mogą przechodzić kryzysy. 

Nie jest też niespodzianką, że choć część z nich wyjdzie z tego "obronną ręką", to jednak znajdą się takie, które skończą się separacją, rozwodem lub.... no właśnie... jak jeszcze może się skończyć małżeński kryzys? 

W przypadku Marka i Heleny zaczęło się niewinnie, można by powiedzieć, że dosyć typowo. On lubi myśleć wyłącznie o własnych potrzebach u boku kochanki, ona czuje się nierozumiana. Jednak gdy kobieta postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i nieco "prześwietlić" męża, wszystko zaczyna się komplikować.  
 
Muszę przyznać, że autor stworzył historię, która przepełniona jest grozą i trzyma w napięciu, a jednocześnie nie jest przesadzona. Bohaterowie są autentyczni. 
 
Historia dzieje się w dwóch płaszczyznach czasowych, a ponadto czytamy rozdziały zarówno z perspektywy Marka, jak i Heleny.
 
Muszę podkreślić, że całkiem pozytywnym zaskoczeniem był dla mnie fakt, iż fragmenty dotyczące kobiety były bardzo dobrze zrobione. Postać ta była "z krwi i kości", a jej decyzje, przemyślenia czy zachowanie tak autentyczne, że niejedna kobieta - autorka by tego tak dobrze mogła nie wykreować. Choć autor po równi rozkłada rozdziały z perspektywy obu bohaterów to jednak bardziej skupia się na postaci kobiecej i można to odczuć już od pierwszych stron. Co więcej, widać że dobrze się czuje w każdej "roli". 

Jaki sekret męża odkryje Helena?
W jaki sposób Marek zareaguje na próbę jakiej postanowi go poddać żona?
Co takiego wydarzy się w życiu bohaterki, z jakimi trudami przyjdzie jej się zmierzyć i ... czy przetrwa?
Kto za tym wszystkim stoi ??
No i kurde co z tą kochanką.... xD ?

Ta książka jest naprawdę dobra, a wierzcie mi, że ja jestem wybredna ;). 

Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję
Wydawnictwu AlterNatywne

piątek, 10 marca 2023

Marcin Dębicki "Miasto zegarów. Wyspa" - recenzja

 


Powiedzcie mi, czy tylko ja za każdym razem spoglądając na okładkę tej książki zamiast „Miasto zegarów” – czytam „Miasto zgonów”…. Nie wiem dlaczego… wiem, to dziwne.

Nie mniej dziwna okazuje się być też sama książka (ale uwaga: raczej w pozytywnym tego słowa znaczeniu!).

Autor stworzył genialne połączenie gatunków fantasy i science fiction. Choć nie są to moje ulubione gatunki, muszę przyznać, że ta pozycja od samego początku, aż do końca okazała się być bardzo intrygująca.

Ta niepozornie wyglądająca, cienka książeczka zawiera w sobie wiele pytań natury egzystencjalnej. Autor serwuje nam dwie historie, w których panuje dosyć niepokojący klimat, a my zaczynamy się zastanawiać, co tu jest tak naprawdę grane. Kim jesteśmy my sami? Czego chce od nas świat i co jest prawdą, a co złudzeniem?

Te przerażające lekko nowele skłaniają czytelnika do wielu refleksji, a ja sama miałam takie skojarzenie, że to by była idealna lektura na studiach, do prowadzenia filozoficznych rozkmin.

Wiele o tej książce napisać się jednak nie da – to trzeba przeczytać. Jeżeli lubicie taki gatunek, a jednocześnie macie ochotę na coś zupełnie innego, niebanalnego, napisanego przystępnym, ale i ciekawym językiem – to może być pozycja dla Was!

Moja ocena: 7/10 

 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję

Wydawnictwu AlterNatywne

wtorek, 28 lutego 2023

Aleksandra Palasek "Na granicy sumienia" - recenzja

 


Czy można wpaść z przysłowiowego deszczu pod rynnę? Oczywiście, że tak….

Tak było w przypadku wydarzeń, w których główną postać odegrała Karolina – to dobra dziewczyna, mieszkająca w rodzinie zastępczej, zawsze pomocna i szczera.

Właśnie kończy szkołę i razem z koleżanką nieco niechętnie wybiera się na imprezę, aby to uczcić. Gdy alkohol zaczyna działać rozluźnia się i zaczyna się dobrze bawić, przez co być może jej czujność zostaje nieco uśpiona. Spędza trochę czasu z kolegą, a ten w pewnym momencie zaczyna się do niej dobierać. Nagle wydarzenia przybierają tępa, gdy kolega zostaje zastrzelony, a Karolina uprowadzona. Od tej chwili jej życie wisi na jednym, małym i cienkim włosku, który w każdej chwili może się zerwać. Dziewczyna jest przerażona, głodna i brudna, a dźwięki tego co dzieje się w innym pomieszczeniu z innymi kobietami, przerażają ją niewyobrażalnie. Gdy wydawałoby się, że nic ani nikt jej już nie pomoże, na jej drodze pojawia się przystojny Borys. Ten doświadczony przez los mężczyzna skrywa pewną tajemnicę z przeszłości, a ponadto bywa impulsywny i niebezpieczny.

Jaki ma cel biorąc pod swoją „opiekę” Karolinę?

Jakie zadanie odgórnie ma wobec niej wykonać?

Czy Karolina będzie mogła czuć się przy nim bezpiecznie?

Jak bardzo ten facet namiesza jej w głowie??

Kto będzie stanowił dla nich największe zagrożenie?

Jedno jest pewne – obrotu niektórych spraw zupełnie się nie spodziewacie.

Autorka stworzyła historię przepełnioną wieloma niewiadomymi, skrajnymi emocjami, a także namiętnością… zakazaną, niebezpieczną, irracjonalną.

Bohaterowie są moim zdaniem świetnie wykreowani, bo ich czyny są nieprzewidywalne. Najgorsze co może być, to domyślać się ich kolejnego kroku, a tutaj zupełnie czytelnik nie ma pojęcia jak zachowa się dana postać. Kolejnym plusem jest występująca w książce polska mafia, co nieczęsto się zdarza (zatem jest „swojsko” xd hehe).

Książkę czyta się szybko, a kolejnym z plusów są rozdziały napisane z perspektywy obu bohaterów, co w przypadku historii, jaką serwuje nam autorka jest słusznym zabiegiem.

Moja ocena: 9/10

 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu WasPos

niedziela, 5 lutego 2023

Monika Fibic "Wojna jest kobietą 2" - recenzja

 


Pierwszą część pochłonęłam z ciekawością, ale też ogromnym smutkiem i wzruszeniem. Jednak, gdy Pani Monika Fibic zaproponowała, abym przeczytała drugą część czułam, że muszę koniecznie po nią sięgnąć, choć jednocześnie towarzyszyło mi uczucie, że doświadczenie to będzie jeszcze trudniejsze, niż poprzednim razem.

W części tej poznajemy kolejne kobiety, które doświadczyły okrucieństwa wojny i zgodziły się opowiedzieć o tym autorce. Takie opowieści z pierwszej ręki stanowią ogromny skarb i z całą pewnością każdy powinien po taką książkę sięgnąć. Nie są to bowiem suche daty i historie wydarzeń potraktowanych po macoszemu, jak to wygląda w typowych książkach historycznych. Tu są prawdziwe ludzkie dramaty, ogrom smutku towarzyszący rodzinom i strach nie do opisania. Jednak panie te otworzyły się przed autorką wyjawiając najmroczniejsze i najbardziej bolesne doświadczenia z tamtego okresu. Oczywistym jest, że nie każda z kobiet mówi o wszystkim. Czasami bowiem może zawodzić już pamięć, a czasami pewne sytuacje są zbyt dramatyczne, aby człowiek otworzył się na tyle, aby się nimi podzielić. Każdej pani jestem jednak wdzięczna, bo z całą pewnością nie tak łatwo jest wrócić do wspomnień, które zniszczyły człowieka i wszystko to, co kochał.

Tak jak w poprzedniej części również tutaj autorka zamieściła zdjęcia bohaterek, dzięki czemu czytelnik bardziej czuje się z nimi związany. Czytając niektóre historie i patrząc jednocześnie na zdjęcie ma się wrażenie, jakby osoba, która opowiada siedziała tuż obok nas. Chciałoby się wziąć ją za rękę i spojrzeć w oczy, które choć tak wiele cierpienia widziały, nie straciły nigdy swojego blasku.

Droga autorko, po stokroć będę powtarzać, że jestem Ci ogromnie wdzięczna za ten ogrom pracy i serca, który włożyłaś, aby pokazać nam wojnę oczami tych kobiet. Dziękuję również za zaufanie i możliwość przeczytania obu książek. To są takie pozycje, które chyba na zawsze już pozostają w pamięci. Takie, które nigdy nie opuszczają półki, gdy już do ciebie trafią.  

Moja ocena: 10/10

 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Autorce <3