Wstęp Zawsze myślałem, że znam samego siebie. Byłem pewien, że jestem na tyle silny, że nikt

czwartek, 4 września 2025

SANYTOL dodatek do prania - recenzja

 


#współpracareklamowa dla SANYTOL

Dzisiaj przychodzę do Was z produktem, który sprawia, że pranie staje się nie tylko skuteczne, ale i przyjemniejsze. Poznajcie SANYTOL – dodatek do prania o zapachu białych kwiatów.

Z marką SANYTOL miałam okazję zetknąć się już wcześniej, testując inny produkt, który zrobił na mnie świetne wrażenie. Tym razem było dokładnie tak samo – pełne zadowolenie!

Pranie wychodzi idealnie czyste, a piękny zapach utrzymuje się naprawdę długo. Najbardziej przekonuje mnie jednak fakt, że produkt ma właściwości dezynfekujące. Dzięki technologii Stop Odors SANYTOL eliminuje aż 99,9% bakterii, wirusów i drożdżaków – i to już w temperaturze 20°C.

Stosowałam go zarówno do prania kolorowego, jak i białego. Świetnie sprawdził się przy bieliźnie, ręcznikach, ściereczkach, pościeli, a także przy ubraniach mojej czterolatki, które często dostają mocno w kość. Efekt? Długotrwała świeżość i przyjemny zapach na długo po praniu.

Jeśli więc szukacie produktu, który skutecznie dezynfekuje, a jednocześnie nadaje ubraniom piękny zapach – SANYTOL na pewno Was nie zawiedzie!

 

Moja ocena: 10/10

#sanytol #dezynfekcja #higiena #sanytolstopzapachom #trnd

A.K. Benedict "Kapturek musi zginąć" - recenzja

 


A.K. Benedict proponuje czytelnikom kryminał, który łączy mrok baśni braci Grimm z brutalną rzeczywistością. Kapturek musi zginąć to historia, w której granica między fikcją a rzeczywistością zaciera się w niepokojący sposób.

Katie jest pisarką, która staje się ofiarą psychopaty. Określa się on jako Wilk. Jedynym zadaniem kobiety ma być tworzenie opowieści opartej na baśniach, które porywacz zamienia w scenariusze prawdziwych zbrodni. Każde słowo dziewczyny staje się potencjalnym wyrokiem śmierci, a bunt wobec Wilka grozi jeszcze większą tragedią. To literacka gra o życie, w której Katie musi decydować, czy ocalić siebie, czy innych.

Równolegle toczy się śledztwo prowadzone przez detektyw Lylę Rondell. Trop prowadzi do sprawy, która wstrząsnęła jej życiem przed laty – zaginięcia przyjaciółki. Teraz Lyla odkrywa, że koszmar powrócił, a przeciwnik, z którym się mierzy, wydaje się zawsze o krok przed nią.

Czy Katie przechytrzy swojego oprawcę?
Czy Lyla zdąży powstrzymać psychopatę?
I co kryje się w przeszłości, która wciąż nie daje o sobie zapomnieć?

Kiedy sięgnęłam po tę książkę, od razu pomyślałam: to musi być coś wyjątkowego. Sam pomysł wydał mi się świeży i intrygujący. Jednak początkowe rozdziały nieco mnie rozczarowały – akcja, która na starcie obiecywała dużo, nagle zwolniła, a jej miejsce zajęły nużące dialogi. Na szczęście później tempo znów przyspiesza i daje się porwać historii.

Ta powieść jest dla tych, którzy nie boją się literackiej podróży w najmroczniejsze zakamarki wyobraźni. Spodoba się również tym, którzy lubią historie nietuzinkowe, mroczne, niepokojące i czasami brutalne.


Moja ocena:  6/10

Współpraca z

Wydawnictwem Luna

piątek, 15 sierpnia 2025

Jacek Galiński " Zabójczy tandem" - recenzja


 


Wagon. Trup. Herbata. A w środku tego wszystkiego
– emerytka z Legionowa.

Czasami w życiu bywa tak, że chcąc uciec od jednych kłopotów, pakujesz się w kolejne. Tak właśnie jest w przypadku Sabiny, która postanawia dać nogę z domu starców. Emerytka udaje się na pociąg, którym pragnie dostać się do swojego domu, który – jak twierdzi – posiada. Jeszcze na peronie dostaje od młodej dziewczyny kubek z parującą, aromatyczną herbatą. Zadowolona wsiada do pociągu, ale jeszcze przed odjazdem okazuje się, że dołącza do niej szarmancki, choć nieco flegmatyczny Antoni. Choć Sabinka nie jest tym faktem zachwycona, szybko okazuje się, że rzep w postaci Antoniego to tak naprawdę mały pikuś w porównaniu z tym, co wydarzy się za chwilę.

W przedziale staruszka poznaje emerytowanego przestępcę, który nie zamyka ust, opowiadając całe swoje życie. Gdy w końcu mężczyzna milknie, wszyscy w przedziale oddychają z ulgą… do momentu, aż orientują się, że facet po prostu się przekręcił. Kiedy Sabina odkrywa, że eksprzestępca wyciągnął nogi tuż po wypiciu herbaty przeznaczonej dla niej, razem z Antonim postanawia wiać. I tu zaczyna się lawina nieprawdopodobnych wydarzeń, z którymi bohaterka musi się zmierzyć – wciąż mając u boku wiernego Antoniego.

Dlaczego ktoś chciał otruć starszą panią?

Jakich typów spod ciemnej gwiazdy przyjdzie jej jeszcze spotkać?

Czy Sabinka i Antoni dotrą w jednym kawałku tam, gdzie zmierzają?

Pióro Jacka Galińskiego jest mi doskonale znane, więc sięgając po tę pozycję, mniej więcej wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Autor serwuje sporą dawkę humoru, adrenaliny i niedowierzania. Sabina i Antoni tworzą duet, po którym czytelnik może spodziewać się dosłownie wszystkiego. Uwielbiam tych bohaterów, ich docinki i przepychanki słowne, które jednocześnie pokazują, że w gruncie rzeczy jednak trochę się lubią. Sabina jest nieustraszona i nie raz szokuje swoim zachowaniem przestępców, którzy depczą im po piętach. Czasami miałam wrażenie, że jest jakąś potomkinią Zofii Wilkońskiej – kto nie czytał poprzednich książek autora, gorąco zachęcam!

To, co szczególnie urzekło mnie w powieści Galińskiego, to fakt, że bohaterami książki są emeryci, którzy zazwyczaj kojarzą się nam z osobami spokojnymi, statecznymi i przewidywalnymi. Autor zamienia ich jednak w prawdziwe wulkany energii, pakując w tarapaty, o jakich młodsi nawet nie śnili. A później ci biedni bohaterowie próbują jakoś wyjść z opresji w jednym kawałku – ale im bardziej się starają, tym głębiej wplątują się w kolejne kłopoty.

„Zabójczy tandem” to komedia kryminalna, idealna zarówno na wakacyjne dni, jak i jesienne wieczory. Przygotujcie się na zaskoczenie, śmiech i odrobinę strachu. Ale przede wszystkim na historię, w której nigdy nie wiadomo, co wydarzy się na kolejnej stronie.

 

Moja ocena: 9/10

 

Współpraca reklamowa z: 

Wydawnictwo Znak 

piątek, 18 lipca 2025

Małgorzata Brodzik "W rękach szatana" - recenzja patronacka

 


Dziś coś dla miłośników romansów mafijnych! Jeśli lubicie ten klimat – koniecznie zajrzyjcie do recenzji.

Olivia, przez błędy ojca, trafia do brutalnego świata, w którym rządzi Paulo – bezwzględny szef mafii, chłodny i wyrachowany. Kieruje się własnymi zasadami, a jego decyzje często pociągają za sobą ofiary. Jego lodowate spojrzenie budzi respekt, a milczenie potrafi bardziej przerażać niż krzyk.

Jednak gdy w centrum uwagi pojawia się Olivia, niektórzy zapominają, kto tu naprawdę rozdaje karty. I choć Paulo wyraźnie zakazuje zbliżać się do dziewczyny, nie każdy ma odwagę go posłuchać…

Choć początkowo dziewczyna ma jedynie spłacić dług ojca, podejmując współpracę z Paulem, bardzo szybko staje się dla niego kimś znacznie ważniejszym, niż mogła przypuszczać. Paulo to dla niej zagadka – emocjonalnie niedostępny, nieobliczalny, a jednocześnie niepokojąco pociągający. Olivia staje się świadkiem przerażających wydarzeń, które budzą w niej odrazę i nienawiść do mężczyzny. Mimo to zaczyna dostrzegać w nim coś więcej niż tylko zło…

Czy uda jej się spłacić dług ojca?

Jakich okropieństw doświadczy ze strony mężczyzn, którzy będą chcieli ją skrzywdzić?

Czy Paulo zdoła ochronić ją przed najgorszym?

Kto – i dlaczego – będzie chciał ich zniszczyć? Jak daleko się posunie?

Z twórczością Małgorzaty Brodzik jestem bardzo dobrze zaznajomiona i muszę przyznać, że ta powieść zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych – zarówno pod względem klimatu, jak i poruszanej tematyki. Autorka znakomicie ukazuje przemianę bohaterów i nie boi się sięgać po trudne, kontrowersyjne wątki: gwałt, handel kobietami, śmierć. Gra na emocjach czytelnika – potrafi wzbudzić lęk i niepokój, by chwilę później zaserwować sceny pełne napięcia i zmysłowości.

Początkowo myślałam, że to będzie kolejna „mafianka” z typowym schematem. A tu proszę – zaskoczenie. Jasne, znajome motywy się pojawiają, ale autorka wycisnęła z nich coś swojego. Mocniejsze sceny, większy realizm i więcej niż tylko łóżko w centrum fabuły. I za to ogromny plus. Dzięki temu nadała historii więcej głębi i charakteru.

No i finał. Totalnie mnie rozwalił. Zazwyczaj zostajemy z „i żyli długo i szczęśliwie”, a potem radź sobie czytelniku, sam. Tu jest inaczej – dostajemy kulisy „co dalej”, co dla mnie było mega zaskoczeniem. A do tego te zwroty akcji, które dosłownie wybijają z rytmu. Serio, nie da się nudzić.

Moja ocena: 10/10

Współpraca reklamowa z
Wydawnictwem Ostre Pióro