Wstęp Zawsze myślałem, że znam samego siebie. Byłem pewien, że jestem na tyle silny, że nikt
czwartek, 27 lutego 2025
Teresa Grzywocz "Hotelowy zawrót głowy" - recenzja patronacka
sobota, 15 lutego 2025
K.N. Haner "Zapomnij o mnie" - recenzja patronacka
Ta historia złamała mi serce... przeczołgała mnie totalnie.
Marshall zostawia za sobą dawne życie i dawne błędy, przeprowadzając się do Nowego Jorku. Chce zacząć od nowa i odciąć się od przeszłości, której cienie wciąż dopadają go w najmroczniejszych momentach jego życia, w chwilach zwątpienia i niepewności.
Nowa praca i przeprowadzka to jak światełko w tunelu, prowadzącym do lepszej przyszłości. Ale czy na pewno?
Mężczyzna zamieszkuje z pewną parą studentów, gdyż tak okazuje się być taniej i wygodniej. Studenci okazują się być rodzeństwem. O ile z Mattem doskonale się dogaduje, tak jego siostra okazuje się być totalną zagadką.
Marshall od początku czuje, że ta dziewczyna coś ukrywa. Do tego jest jak tykająca bomba. Raz miła i słodka, innym razem staje się zadziorną suką, prowokatorką. Jedno jest pewne - ciągnie ich do siebie, czego oboje zresztą nie ukrywają. Chemia pomiędzy nimi jest silna, ale też destrukcyjna, a sekret który skrywa Sara, może pociągnąć na dno samego diabła, o Marshallu już nie wspominając.
Wkraczając w życie Sary, Marshall wplątuje się w coś z czego nie ma już odwrotu. Chciałby jej pomóc, ale ona za bardzo się boi.
W tym trudnym momencie swojego życia bohater poznaje Emily... kobietę, której wcześniej pomógł, a która teraz pragnie go jak niczego innego. Ich relacja jest bardzo fajna, początkowo kumpelska, jednak szybko i sprawnie przeradza się w coś więcej. Marshall jednak nie może wybaczyć sobie, że wciąż myśli o zakazanej Sarze, a urocza Emily, z którą powinien stworzyć udany związek, jest jedynie zastępstwem, pocieszeniem.
Z jakim sekretem zmaga się Sara?
Kogo się boi i jak wielką krzywdę on jej wyrządza?
Czy Marshall będzie w stanie jej pomóc?
Jaką cenę zapłacą?
Czy Emily uda się zdobyć serce Marshalla?
Zazwyczaj recenzję książki piszę od razu po skończonym czytaniu, ewentualnie następnego dnia. Tutaj zdecydowanie najpierw musiałam ochłonąć i powiem wam, że jeszcze w pełni to nie nastąpiło.
Ta książka to nie tylko romans czy erotyka. To przede wszystkim historia, która może okazać się ważna, gdyż porusza jakże mroczne, ale i istotne, aktualne tematy. Pokazuje, co dzieje się obok nas... a na co nie mamy wpływu. Często nie mamy nawet pojęcia, że dana osoba, która wygląda i zachowuje się przecież tak normalnie może zmagać się z jakże trudną przeszłością, narastającymi winami, a także z takim problemem jak stręczycielstwo i brak możliwości ucieczki.
Czytając w wielu momentach byłam zła. Nie na autorkę, lecz na bohaterów. Na Sarę, że być może za słabo chciała zmiany, na jej brata, że niczego nie zauważał, a może nie chciał zauważyć.. Na Marshalla, że za mało postarał się, aby jej pomóc. Byłam też zła na przyjaciela Marshalla, który jako jeden z nielicznych mógł mieć wpływ na lepszy rozwój wydarzeń... a jednak pozostawił tą dziewczynę samą sobie. Byłam zła chyba na wszystkich, niemalże pomijając samego sprawcę tych tragedii. Zupełnie jakby człowiek był już przyzwyczajony do tego, że zło istnieje i już... jakby to było naturalne... a skupiając się na tych, którzy mogli by coś zrobić, a nie chcą bądź nie potrafią tego uczynić.
Końcówka bardzo mnie zaskoczyła, choć z drugiej strony od początku czułam, że tu nie będzie mogło być dobrze. Z pewnością ta historia zostanie w mojej pamięci na długo. Myślę, że każdy powinien ją przeczytać. Być może wśród tych, którzy po nią sięgną okażą się być tacy, którzy znają kogoś, kto boryka się z podobnym problemem. I może oni nie przejdą obojętnie..
Moja ocena: 9/10
Współpraca reklamowa z
Moje Wydawnictwo
środa, 29 stycznia 2025
Ewa Bończak-Kucharczyk "O chłopcu, który lubił pomarańcze, ale ich nie jadł" - recenzja patronacka
Bohater tej książki przebywa w egipskim kurorcie wraz z babcią i starszym bratem. Beztroskie harce i figle prowadzą do wielu pouczających wniosków, które babcia chłopca wzbogaca o wiele wyjaśnień, pomagając mu zrozumieć otaczający go świat. Babcia z każdej sytuacji potrafi wyciągnąć coś pouczającego i wartościowego, co z pewnością przyda się chłopcu w życiu.
piątek, 17 stycznia 2025
Queen Cara "Porwana przez Jokera. Obsesja" - Recenzja patronacka
Gdybym miała powiedzieć z czym kojarzy mi się ta książka powiedziałabym, że z powiedzeniem „znaleźć się między młotem a kowadłem”. Doskonale bowiem opisuje sytuację główniej bohaterki.
Zanim rozpiszę się jednak więcej na temat tej historii, muszę wyznać jedno - rzadko kiedy zdarza się, aby książka mnie zaskoczyła. Autorce tej książki doskonale się to udało.
Caroline budzi się w szpitalu po wypadku, a jej życie niemalże natychmiast wywraca się do góry nogami. Dziewczyna bowiem zdaje sobie sprawę, że ktoś ją prześladuje. Jak najszybciej postanawia odkryć kim jest ta osoba, zwłaszcza że okazuje się, iż jest ona znacznie bliżej niż mogłaby przypuszczać. Obserwuje ją i z pewnością czegoś chce. Fakt ten jednocześnie przeraża i intryguje Caroline. Okazuje się, że to Joker – niebezpieczny gangster, któremu każdy woli schodzić z drogi.
Jak by tego było mało, bohaterka odkrywa znacznie więcej przerażających faktów. Jej rodzice są na skraju bankructwa, o czym najwyraźniej wcale nie mieli zamiaru jej informować, a jej najlepsza przyjaciółka może umrzeć, jeśli natychmiast nie zostanie poddana kosztownej operacji.
Mężczyzna proponuje Caroline układ, który z jednej strony pomoże jej rozwiązać wszystkie powyższe problemy, z drugiej zaś sprawi, że…. No właśnie… że będzie należała do niego. Bohaterka sprzeciwia się temu pomysłowi, jednak sytuacja w końcu zmusza ją, aby przystać na propozycję. Ma zamieszkać z Jokerem i stworzyć z nim związek, choć sama do końca nie rozumie co on z tego będzie miał. Dlaczego właśnie ona? Odpowiedź na to pytanie mnie samą wprawiła w osłupienie. Myślę, że i wy nie będziecie się spodziewać takiego obrotu sprawy.
Czy bohaterce uda się pomóc bliskim? Jakie konsekwencje sprowadzi na nią ta chęć pomocy?
Kim tak naprawdę jest Joker i dlaczego ma taką obsesję na punkcie Caroline?
Czy będzie w stanie skrzywdzić dziewczynę?
Do czego będzie zmuszona Caroline, aby przetrwać?
Czy bankructwo to na pewno jedyny sekret, jaki rodzice przed nią skrywają?
A przyjaciółka? Wyobraźcie sobie, że jej postać też nieźle was zaskoczy.
Ta historia to połączenie dosłownie wszystkiego, co lubię w książkach.
Tajemnice…
Niebezpieczeństwo…
Namiętność…
Tutaj nic nie dzieje się od razu, bowiem relacja bohaterów rozwija się w swoim tempie, co czyni ich bardziej autentycznymi. Już dawno żadna powieść nie wciągnęła mnie tak bardzo, abym myślała o niej w losowych momentach dnia i wkurzała się, gdy sprawy życia codziennego toczyły się tak, że nie mogłam sobie pozwolić na to by codziennie przy niej zasiąść. Ta chemia między bohaterami, te docinki, uszczypliwości , nienawiść i uczucie, które okazało się bardziej skomplikowane niż przypuszczałam na początku.
Ta książka stanowi drugą część serii, jednak jest od niej niezależna. Ja nie czytałam pierwszej i szczerze mówiąc ani razu tego faktu nie odczułam. Sama autorka sygnalizuje, że napisana została ona w taki sposób, aby nie było konieczności sięgania po poprzednią. Niemniej jestem jej również bardzo ciekawa, gdyż spodobało mi się pióro autorki. Jestem pewna, że kiedyś po nią sięgnę.
Moja ocena: 9/10
Współpraca reklamowa z
piątek, 6 grudnia 2024
Julia Maj "Gdyby dzisiaj miało jutro" - recenzja
Czy istnieje idealny moment, aby powiedzieć drugiej osobie, że odchodzisz… że już nie chcesz z nią być?
.
Wszystko inne natomiast bez zastrzeżeń. Myślę, że wielu z Was historia
Hani, Krzyśka i Tomeczka przypadnie do gustu i pokaże, że nigdy nie
jest za późno, aby dokonać jakiejś zmiany, jeśli będzie to zmiana na
lepsze. Nie warto zwlekać, utrudniać sobie życia i łudzić się na coś, co nie ma prawa wypalić. Autorka uświadamia również jak poczucie winy i obowiązku potrafi zawładnąć człowiekiem. Są to jednak naturalne ludzkie uczucia, które często stają na drodze w walce o siebie, o lepsze jutro. niedziela, 10 listopada 2024
Recenzja kosmetyków marki MARION
Witajcie! Przychodzę do Was dzisiaj z moją opinią o produktach marki MARION, które w ostatnich tygodniach miałam przyjemność testować.
środa, 16 października 2024
Karol Fitrzyk "Mężczyzna z pokoju 18" - recenzja
Kacper wydaje się być zwykłym gościem. Pracuje w hotelu, niczym specjalnym się nie wyróżnia, a jednak staje się on zamieszany w serie dziwnych, okrutnych morderstw z udziałem czystego zła. Jakby tego było mało, policja uważa go za winnego. Jak wytłumaczyć służbom, że za całą tą sprawą prawdopodobnie stoi demon?






.jpg)