Wstęp Zawsze myślałem, że znam samego siebie. Byłem pewien, że jestem na tyle silny, że nikt

poniedziałek, 24 października 2022

A. Wolf, A. Siepielska, M. Nerc "Gangsterzy. Zrodzeni z mroku" - recenzja

 


Po trzech wspaniałych autorkach spodziewać można się w tym wypadku tylko jednego…. trzech gorrących opowiadań!

Historie są intrygujące, a bohaterowie zmysłowi, lekko przepełnieni mrokiem, co dodatkowo podsyca ciekawość co znajdziemy w fabule.

W opowiadaniu Anny Wolf spotykamy się z Ritą i Czarnym. Monika Nerc zabiera nas w świat Zorana, a Agnieszka Siepielska częstuje historią motocyklowego gangu.

Wszystkie te historie łączy jedno – świat gangsterski, w którym oprócz mafijnych porachunków i adrenaliny pojawia się również miłość i namiętność.

Gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania tej książki, zgodziłam się bez wahania bo czułam, że dostanę w niej coś MEGA! I z jednej strony tak było.. historie w niej przedstawione były ciekawe i wciągające, jednak muszę wyznać, że nie zdawałam sobie sprawy z tego, że aby po nie sięgnąć należałoby znać pewne inne pozycje autorek. Ja nie do końca posiadałam tą znajomość i w pierwszych chwilach każdego opowiadania czułam się nieco dziwnie i byłam lekko zdezorientowana. Później jednak w miarę przewracania stron było coraz lepiej i przepadałam bez reszty.

Ta książka spodoba się wszystkim tym, którzy lubią intrygujących mężczyzn, silne kobiety i ogólnie nieobliczalne postacie, po których spodziewać można się wszystkiego!

Moja ocena: 8/10

 

Współpraca barterowa

Za egzemplarz dziękuję

Wydawnictwu LipstickBooks

piątek, 21 października 2022

Agata Komorowska "Bądź niezniszczalna. Jak przejść każdy kryzys" - recenzja

 


Sięgacie czasami po poradniki? Przyznam szczerze, że ja dotąd stroniłam od tego typu literatury, bo wydawało mi się, że zupełnie jest mi to niepotrzebne. Jednak gdy zaczęłam czytać książkę pani Agaty Komorowskiej, zdałam sobie sprawę, że w zasadzie ta książka może być totalnie dla mnie i dla ciebie mój drogi czytelniku również J.

Plusów ta pozycja ma wiele, chociażby sam fakt, że autorka porusza temat uniwersalny, bo powiedzcie mi kto z was nigdy w życiu nie miał kryzysu, nie czuł się smutny, zagubiony, bezradny czy po prostu nie radził sobie z jakąś emocją lub wydarzeniem? Na korzyść tego poradnika jest również fakt, że autorka pisze przede wszystkim z własnego doświadczenia. To sprawia, że czytając czujemy, że możemy jej zaufać, że ona nas rozumie i faktycznie coś w tym wszystkim jest. Kolejnym atutem są pewnego rodzaju ćwiczenia/pytania, które pani Komorowska kieruje do czytelnika. Dzięki nim uczymy się spoglądać na problem z zupełnie innej strony, a także zastanawiamy się, jakie emocje w nas wywołuje i do jakich działań prowadzi. Na co dzień raczej mało kto „przystaje”, aby nad tym kontemplować J.

Pomimo wielu zalet, książka momentami była nużąca, być może właśnie przez natłok tych wszystkich informacji z życia autorki. Jest to zapewne kwestia, którym jednym będzie przeszkadzać, a inni będą usatysfakcjonowani, czytając z zapałem.

Na koniec pragnę jeszcze dodać, że autorka na początek proponuje nam obejrzenie pewnego filmu/bajki i za to jestem jej ogromnie wdzięczna, bo zdecydowanie zmieniło to moje postrzeganie pewnych spraw, które tam przedstawione są w formie humorystycznej, jednak jakże życiowej. Nie będę tutaj zdradzała co to za film, jednak jeżeli już zdecydujecie się zajrzeć do tego poradnika, to koniecznie posłuchajcie pani Agaty i włączcie go!! On Was naprawdę zmieni xD.

Moja ocena: 8/10

 

Współpraca barterowa

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu LUNA

niedziela, 9 października 2022

R.G. Sawicki "Źródło mrozu" - recenzja

 


Wyobraźcie sobie taką sytuację:

Utknęliście w Waszym mieście i choć ze wszystkich sił próbujecie je opuścić to coś wciąż sprawia, że ostatecznie nie możecie tego uczynić, bo np. dziwnym trafem niespodziewane objazdy kierują Was z powrotem. Ponadto wszelkie wiadomości jakie próbujecie wysłać do Waszych bliskich nie dostają odpowiedzi, internet nie działa jak tylko urządzenie znajdzie się w Waszych rękach, a pytanie przechodniów o godzinę możecie sobie darować, bo i tak nie uzyskacie na nie odpowiedzi. Jedynym plusem w całej tej sytuacji jest fakt, że kupując cokolwiek za nic nie musicie płacić. Ale czy w obliczu tych wszystkich dziwactw da się tym w ogóle cieszyć? 
 
Powyższa sytuacja spotkała Andrzeja - kawalera, na którego najwyraźniej rzeczywistość perfidnie się uwzięła. A przynajmniej jemu tak się wydaje. Zdaje się jednak, że tu może chodzić o coś znacznie więcej. Tylko co wspólnego ma z tym tajemnicza mapa? Czy ludzie z baru Tawerna wiedzą coś więcej na temat dziwnych okoliczności, spotykających bohatera? I jaką rolę odegra w tym wszystkim Monika... kobieta, z którą mężczyzna spotykał się jeszcze za czasów studiów, ale która była wtedy tylko jedną z wielu jego kobiet, z którymi wchodził w krótkie romanse. 
 
Muszę przyznać, że chyba nigdy nie czytałam tak NIEPOKOJĄCEJ książki. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Panujący w niej mroczny klimat jest sporym atutem i dodaje czytelnikowi niepewności, co tylko bardziej wzbudza jego ciekawość nasuwając co rusz pytanie "co tu się do diaska wydarzyło"?! 
 
Polecam książkę wszystkim fanom mrocznych historii :) 
 
Moja ocena: 8/10 

Współpraca barterowa - za egzemplarz dziękuję 
Wydawnictwu Alternatywne

wtorek, 4 października 2022

L.J. Shen "Igrając z ogniem" - recenzja

 


Grace była kiedyś dziewczyną, która wiele zawdzięczała swojej pięknej urodzie. Po wypadku i obrażeniach jakie w jego wyniku doznała stała się skryta w sobie i niechętnie nawiązuje relację z innymi. Wychowuje ją babcia, która przysparza jej niemało kłopotów i praktycznie cały czas należałoby mieć ją na oku.

Bohaterka od jakiegoś czasu pracuje w food trucku. Jej spokój i komfort burzy wiadomość o tym, że jej nowym współpracownikiem od teraz będzie West - przystojniak, który słynie ze swojej niedostępności i uczestnictwa w nielegalnych walkach. Ten typ nie wchodzi do łóżka dwa razy z tą samą dziewczyną i nigdy nie składa żadnych obietnic. 

Jak bohaterowie będą się dogadywać w pracy i czy ich relacja przeniesie się poza nią? A może poza food truckiem będą się unikać? Czy Grace otworzy się przed ludźmi i uwierzy, że pomimo blizn zdobiących jej delikatne ciało, jest piękna i wartościowa? Jedno jest pewne... ich spotkanie zmieni bardzo wiele w nich samych.

"Igrając z ogniem" to nie jest typowy romans/erotyk, bowiem dostajemy tutaj coś znacznie więcej, coś bardzo wartościowego. To historia o samotności, zaufaniu i przekraczaniu własnych granic. Opowieść o tym jak bardzo cierpi człowiek, gdy dusi w sobie sekrety, które każdego dnia niszczą go kawałek po kawałku. Dzięki tej powieści uzmysławiamy sobie jak ważna jest rozmowa. Ale uświadamiamy sobie również coś jeszcze... że czasami wystarczy po prostu uwierzyć w siebie, aby nasze życie się odmieniło. To niby tak niewiele, a jednak bywa to bardzo trudne. A także zaczynamy bardziej rozumieć fakt, że uroda jest ulotna jak motyl... i że to wnętrze człowieka, a nie wygląd zewnętrzny powinien mieć dla nas znaczenie. Niestety nie zawsze tak jest...

Moja ocena: 9/10

Współpraca barterowa - za egzemplarz dziękuję
wydawnictwu LUNA! 


środa, 7 września 2022

Kylie Scott "Pożądany przyjaciel" - recenzja


 


Wypadki chodzą po ludziach.... jedne bywają tragiczne w skutkach, inne zaś są dla nas nieco łaskawsze...

Jedno jest jednak pewne - nawet jeżeli wyjdziemy z tego jako tako, to nasze życie i tak nigdy nie będzie już takie samo. U każdego zmienia się tylko zakres i poziom zmian i to nas jedynie wyróżnia. 

Anna po wypadku samochodowym leżała przez wiele miesięcy w śpiączce... wcześniej miała męża, przyjaciół i pracę... jednak gdy się obudziła okazało się, że życie toczyło się dalej bez niej i sporo się w nim pozmieniało... Zdradzona przez męża i przyjaciółkę, a także bez pracy próbuje ze wszystkich sił jakoś poukładać swoje życie, które z momentem wybudzenia rozpadło się na miliony drobnych kawałków. Największe wsparcie otrzymuje jednak nie od przyjaciół czy rodziny lecz od obcego człowieka... Leif jest tatuażystą i łączy ją z nim niesamowita więź... bowiem on również uczestniczył w wypadku i także odniósł obrażenia, choć nie miał aż takiego pecha jak ona. Jednak jest coś jeszcze.... on przy niej był, gdy ona spała. W jaki sposób? Jaką ważną rolę w tym odegrał? Jedno jest pewne, tych dwoje ma się ku sobie w perspektywie przyjaźni, choć nie obywa się tu bez niezręcznych sytuacji, które pokazują jednak, że bohaterowie mają się ku sobie znacznie bardziej. Ale czy wyjdą poza granicę tej pięknej przyjaźni? Czy byłoby warto? 

Autorka poprzez sytuację bohaterów uzmysławia nam trzy bardzo ważne rzeczy. Po pierwsze, jak jedna chwila potrafi bezpowrotnie zmienić nasze życie i jak w ciągu tej jednej chwili można wiele stracić. Po drugie, uzmysławia nam, jak pewne sytuacje (nawet, a może i zwłaszcza te złe) wskazują nam na kogo tak naprawdę możemy liczyć, a kto w naszym życiu zasługuje na "delete". I wreszcie, po trzecie, uświadamia jak trudny jest proces rehabilitacji nie tyle ciała co duszy.

Bardzo podobała mi się relacja bohaterów i ich rozmowy, choć z drugiej strony uważam, że dialogów było zdecydowanie za dużo i często były one "o niczym", przez co momentami naprawdę marzyłam "niech ta książka się wreszcie skończy". Poza tą jedną kwestią ogólnie powieść oceniam na plus.

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz do recenzji dziękuję 
Wydawnictwu LUNA <3 


wtorek, 30 sierpnia 2022

A.P.Mist "Jej wszyscy mężczyźni" - recenzja

 


„Jej wszyscy mężczyźni” to opowieść o kobiecie, która poprzez swoje trudne doświadczenia posiada głębokie blizny zarówno na ciele jak i na duszy.

Alicja to niesamowicie piękna i krucha istota, która od lat doświadcza przemocy psychicznej i fizycznej ze strony swojego męża. Z drugiej strony drzemie w jej jakaś siła i przebłyski niegodzenia się na takie traktowanie, choć niezgoda zwykle w jej przypadku oznacza tylko tyle, że odniesie większe obrażenia, niż dotychczas. Ale stara się być silna dla małej córeczki, którą kocha nad życie, a która choć jest jeszcze malutka, to widzi i rozumie znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać i martwi się o swoją mamę.

Autorka perfekcyjnie wykreowała tutaj dwie postacie. Przede wszystkim Alicję, obrazując jak doświadczenia niszczą ją wewnętrznie i pokazując jak ulega przemianom, a także pewnym wahaniom, które towarzyszą jej na każdym kroku, niemalże w każdym aspekcie jej życia. Na pochwały zasługuje również obraz męża Alicji. Autorka tak świetnie stworzyła jego profil, że czytając sama odczuwałam ulgę wraz z bohaterką, gdy on wychodził z domu. Wyobraźcie sobie zatem jak ta powieść działa na psychę. Ale to dobrze, bo dostarcza prawdziwych emocji, które wymagają nieraz sięgnięcia po chusteczkę (całe szczęście, że do paczki zostały one dołączone, to był bardzo miły gest – książka pojawiła się u mnie bowiem w ramach book tour).

Alicja jest piękną kobietą, więc przyciąga wzrok i zainteresowanie wielu mężczyzn, jednak nie każdy jest dobrym człowiekiem. Większości zależy tylko na tym, aby posiąść Alicję i wykorzystać. Kobieta ma niesamowitego pecha przyciągając takich typów, a każdy z nich przyczynia się coraz bardziej do pogłębiania jej lęku, niepewności i nieufności wobec ludzi.

Pewnego razu mąż krzywdzi kobietę do tego stopnia, że ta ledwo uchodzi z życiem. I wtedy coś się w niej zmienia. Nie zmienia się natomiast jej „szczęście” do nieodpowiednich ludzi, bo wciąż trafia na tych, którzy ją krzywdzą. Mówiąc wreszcie ostatecznie „dość!” wyjeżdża do urokliwego, przytulnego domku w górach, aby odpocząć, zebrać myśli i przede wszystkim pobyć trochę samej. Ale czy na pewno będzie tam sama? Może spotka kogoś, kto odmieni jej życie? A co jeżeli ponownie zostanie zraniona? Czy ponownie udźwignie taki ciężar doświadczeń?

Ta powieść to totalna jazda bez trzymanki… gdy już wydaje ci się, że zaczyna się układać, autorka za sprawą bohaterów rujnuje wszystko. Nie da się nic przewidzieć i dobrze, choć pech Alicji momentami może drażnić i przypomina nieco brazylijskie telenowele, w których gdy tylko zaczynało być dobrze, to pomiędzy kochankami dochodziło do nieporozumień, które zamiast od razu wyjaśnić to wycofywali się, aby cierpieć sobie w spokoju. I tutaj jest coś podobnego, choć być może tylko mi się to w ten sposób skojarzyło. Szkoda też trochę, że tak mało było córki Alicji. Mam tu na myśli fakt, że autorka ciągle ją gdzieś odsyłała, jakby jej przeszkadzała J Ale rozumiem, że musiała się trochę usuwać w cień, aby w książce mogło się dziać to, co się działo.

W każdym razie polecam Wam tą powieść, bo pokazuje przemianę człowieka pod wpływem doświadczeń. Pewnie wielu z was zastanawia się, co z uniesieniami miłosnymi, bo przecież okładka sugeruje, że książka jest nimi przesiąknięta. Autorka wyważyła w niej namiętność i brutalność, pokazując, że seks może mieć różne oblicza. Jednak nie jest to erotyk moi drodzy. Ogromnym plusem książki jest to, że jest mega życiowa… i porusza trudny temat, o którym powinno się rozmawiać. Daje też siłę tym, którzy przechodzą przez takie doświadczenia, pokazując, że nawet z najbardziej beznadziejnej sytuacji można jakoś wyjść na prostą, że to my jesteśmy autorami naszego życia i od nas  zależy jak ostatecznie nim pokierujemy. Podobnie życiową tematykę odnajdujemy również w książkach Małgorzaty Brodzik. Takie autorki to skarb!

Moja ocena: 9/10

 

Za udział w book tour dziękuję Autorce :*

 

Tytuł: Jej wszyscy mężczyźni

Autor: A.P. Mist

Wydawnictwo: WasPos

Rok wydania: 2022

Liczba stron: 260

niedziela, 28 sierpnia 2022

Angie Hockman "Potyczki w raju" - recenzja

 


Zdarzyło Wam się kogoś bardzo nie cierpieć, tak do granic możliwości?

Henley Evans – kierowniczka działu marketingu, przed którą stoi awans – dowiaduje się, że jedynym jej konkurentem, który również brany jest pod uwagę jest nikt inny jak Grame Crawford. Kobieta od dłuższego czasu prowadzi mailową wojnę z mężczyzną, który już jakiś czas temu solidnie zaszedł jej za skórę, przypisując sobie jej zasługę. Facet pracuje zdalnie, więc Henley nie miała do tej pory okazji poznać go osobiście, jednak po samej konwersacji mailowej wyrobiła sobie opinię na jego temat. Dupek, który ją olewa i niedbale odpisuje na jej wiadomości, nierzadko kpiąc sobie z niej.

Wszystko się sypie jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że szef postanawia wysłać ich razem w delegację. Jak bohaterowie przetrwają w swoim towarzystwie? Czy wciąż będą sobie docinać, czy może jednak odpuszczą potyczki?

Podczas pobytu okazuje się, że Grame jest zupełnie inny, niż przypuszczała i… że to w ogóle wszystko nie tak, jak jej się wydawało. Co dokładniej okryje Henley i czy to zmieni jej stosunek do rywala? Czy jej ambicja i pracoholizm pozwolą jej odpuścić walkę na wymarzone stanowisko? I czy ono faktycznie jest aż tak bardzo wymarzone xD? Ahh no i ciekawe co Grame zacznie sądzić o Henley, gdy ją bliżej pozna?

„Potyczki w raju” to moim zdaniem idealna książka na idealny wypoczynek. Podróże.. piękne widoki… wyspy… rejs statkiem… morskie stworzenia… - taki klimat książki zdecydowanie pozwala się zrelaksować i na chwilę zapomnieć o otaczającym nas świecie.

Pozycja ta, choć idealnie wpisuje się w powiedzenie „od nienawiści do miłości”, to jednak nie jest to typowe hate-love, jakich wiele na rynku wydawniczym. A wszystko dlatego, że Grame zaskakuje swoją postawą nie tylko Henley, ale przede wszystkim nas (czytając sami ocenicie jak bardzo będziecie w szoku, nie mniej niż bohaterka).

Ostatecznie muszę napisać, że choć z jednej strony szału nie ma, to pozycja ta jest całkiem lekka, przyjemna i momentami nawet zabawna. Mogę ją polecić :).

Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz do recenzji dziękuję

Wydawnictwu Luna

 

Tytuł: Potyczki w raju

Autor: Angie Hockman

Wydawnictwo: LUNA

Rok wydania: 2022

Liczba stron: 368