Wstęp Zawsze myślałem, że znam samego siebie. Byłem pewien, że jestem na tyle silny, że nikt

poniedziałek, 21 sierpnia 2023

Ewa Skrzypczak "Dlaczego on mi to robi?" - recenzja

 


„Jeśli wrzucisz żabę do gotującej się wody, ona, aby ratować swoje życie, natychmiast z niej wyskoczy. Jeśli wrzucisz ją do wody chłodniejszej i stopniowo będziesz podnosić jej temperaturę, żaba dostosuje się do panujących warunków termicznych. Kiedy jednak woda zacznie wrzeć, żaba nie będzie potrafiła się wydostać, ponieważ całą energię zużyła na wcześniejszą adaptację. Tak naprawdę żaba zginie z powodu odwlekania decyzji o ucieczce i zużywania energii na dostosowywanie się do coraz trudniejszych warunków.”

Tymi oto słowami francuskiego filozofa i pisarza Oliviera Clerc’a rozpoczyna się książka, którą pragnę Wam dzisiaj przedstawić. Autorka porównuje zatem wejście w toksyczną relację do syndromu gotującej się żaby i czyni to bowiem nie bez powodu, bo gdy przyglądamy się nieco bliżej pewnym historiom, możemy dostrzec spore powiązanie.

Bardzo łatwo jest  wejść w relację, która będzie nas niszczyć, choć sam proces najczęściej jest powolny… stopniowy, przez co my sami często tego nie zauważamy. Ewa Skrzypczak w niniejszej książce pokazuje wiele możliwych scenariuszy, które opowiedziane zostały nie tylko przez doświadczające ich kobiety, lecz również przez nią samą. Historie wszystkich tych kobiet choć są różne, to jednak podobne sygnały alarmujące możemy w nich zauważyć. Opowieści te są pełne bólu, niezrozumienia… i niesprawiedliwości. Wiele kobiet godzi się z doświadczaną sytuacją, przestając dążyć do jakiejkolwiek zmiany. Im głębiej brną w relację, tym mniej próbują walczyć o samą siebie.

Ogromną wartością książki jest przystępny język. Ponadto, czytając można utożsamiać się z postaciami, a dodatkowo autorka trafnie podsumowuje wypowiedzi. Dodatkowym atutem tej pozycji jest ogrom pytań, które zostają zadane czytelniczce (do grupy żeńskiej jest bowiem skierowana ta książka). Odpowiadając sobie na te pytania można dowiedzieć się m.in. jak rozpoznać, że partner próbuje cię odizolować, pozwala zrozumieć jak czujesz się przy swoim partnerze. Ponadto uczy rozpoznawać wzorce toksycznych zachowań. Autorka umożliwia również poznanie pewnych narzędzi, dzięki którym odzyskasz kontrolę nad swoim życiem. Pokazuje również, gdzie możesz otrzymać pomoc i wsparcie.

Często bywa tak, że na swoim przykładzie wiele kwestii nie zauważamy. Jednak, gdy poznajemy podobne historie czasami łatwiej jest nam zauważyć nieprawidłowość, a ponadto nie czujemy się z problemem sami. Bo samotność ta często jeszcze bardziej popycha nas w tą relację… Wierzymy, że bez tej drugiej osoby nic nie osiągniemy, że zginiemy…. Bo przecież tego nas ta osoba uczy. Wiara w to, że możemy coś z tym zrobić, że robiąc coś dla siebie będziemy szczęśliwsi sprawia, że łatwiej zmierzyć się z sytuacją i podjąć decyzję o działaniu. 

Ta książka to nie tylko świetny poradnik z którego płynie ogromne zrozumienie, ale to przede wszystkim genialne narzędzie wspierające w pracy nad samym sobą. Czasami sięgnięcie po taką książkę, jak sama autorka zaznacza, jest już pierwszym krokiem ku zmianie.

 

Moja ocena: 10/10

 

Współpraca barterowa:

Wydawnictwo Znak

sobota, 12 sierpnia 2023

Andrew McDonald, Ben Wood "Odlotowe gołębie łapią bandytów" - recenzja

 


Przypomnijcie sobie wasze ulubione danie. A teraz wyobraźcie sobie, że ten przysmak nagle w niewyjaśnionych okolicznościach znika z waszej ulubionej restauracji.

Podobnej sytuacji doświadczają gołębie, gdy z parku znikają nagle okruszki. Na szczęście nie są to zwykłe gołębie, lecz odlotowa ekipa specjalizująca się w tego typu sprawach. Na czele z Maskoptakiem są w stanie rozwikłać niejedną zagadkę. I tak oto w pierwszej części książki ptaszyska próbują ustalić, kto stoi za „aferą z okruszkami”. Pojawia się domysł, że to wina ludzi, którzy przestali uczęszczać do parku. Tylko dlaczego? Co lub kto może być powodem niepojawiania się ludzi w tym miejscu? Trzeba to szybko ustalić, a sprawa nie będzie łatwa..

Druga część nosi tytuł „łowca nietoperzy”. Odlotowe gołębie starają się rozwikłać zagadkę znikających nietoperzy. Kto więzi ptaki i dlaczego? Trop pada na fotografkę, ale czy nie jest to mylne oskarżenie? Wyjaśnienie tej sprawy na pewno was zaskoczy!

Trzecia część to „foodtrucki w niebezpieczeństwie”. Gołębie tym razem udają się na odpoczynek, a ich najważniejszą misją jest…. obiad. Ale czy na pewno? Gołębie nawet gdy nie są na służbie, są bardzo czujne i spostrzegawcze. A tym razem ich spostrzegawcze oczyska dostrzegają, że pewien chłopiec chce zepsuć wszystkim posiłek. Tylko w jaki sposób? I dlaczego?? Czy na pewno to on jest winny? A co jeżeli ktoś go wrabia, a on sam nie ma nawet o niczym pojęcia? Co jeżeli zamiast sprawcą jest ofiarą, pionkiem, którym posłużył się ktoś inny?

„Odlotowe gołębie łapią bandytów” czyta się niezwykle szybko. Nie ma tu za dużo tekstu i jest wiele obrazków, które stanowią genialne uzupełnienie całości. Czytelnik wraz z bohaterami może zabawić się w detektywa. Świetne jest to, że książka pokazuje jak często można się pomylić wobec kogoś i jego zamiarów. Uzmysławia też, że nie należy się zniechęcać i poddawać, lecz próbować walczyć o odkrycie prawdy, trzeba się tylko wykazać sprytem i wytrwałością. Wynik zagadki za każdym razem mnie zaskakiwał.

Książka bywa momentami przezabawna i chyba to też było jej głównym celem, jednak nie zawsze się to według mnie udawało. Chcę powiedzieć, iż myślałam, że będzie nieco śmieszniej.

„Odlotowe gołębie” to ciekawa pozycja, którą czyta się z zaciekawieniem, sporo się tutaj dzieje, a akcja jest szybka, nie ma monotonii. Moim zdaniem jest to książka dla nieco starszych dzieciaków, w wieku szkolnym, ale także dla dorosłych, którzy czytając razem z dzieckiem również mogą się dobrze przy tym bawić. A na końcu książki można sobie porysować !

Moja ocena: 8/10

Współpraca reklamowa:

Znak Emotikon <3

środa, 9 sierpnia 2023

Paulina Cedlerska "Od ognia piekielnego" - recenzja

 

 

Mirka to młoda dziennikarka, która niedawno rozstała się ze swoim facetem. Jakby problemów miała mało, zostaje właśnie postawiona przed faktem dokonanym przez swojego szefa - ma udać się na wyjazd w celu napisania materiałów reklamowych o ośrodku wypoczynkowym. Kobieta nie ukrywa niechęci do delegacji, jednak szef jest surowy i nieugięty. Mirce niełatwo jest się skupić na zadaniu, zwłaszcza że dochodzą ją słuchy o pewnej mrocznej legendzie, która dotyczy rodzinnego grobowca Myszkowskich, mieszczącego się w owianym tajemnicą lesie. 

Na miejscu poznaje studentów, którzy podsycają jej ciekawość, opowiadając historie o tajemniczych zaginięciach w okolicy. Kobieta wbrew zakazowi szefa brnie w ten temat i postanawia wybrać się wraz z trójką studentów na wyprawę do sławnego grobowca. Niestety kobieta budzi się w wynajętym pokoju, zupełnie nie pamiętając niczego z tej wyprawy. Do tego okazuje się, że studenci zniknęli bez śladu... 
 
Co wydarzyło się tamtej nocy?
Dlaczego kobieta nic nie pamięta? 
Kto lub co stoi za zniknięciem studentów, a także każdą inną tragedią owianą w tym miejscu złą sławą?
Ile prawdy, a ile kłamstwa może kryć w sobie miejscowa legenda?

Przez historię brnie się dosyć przyjemnie. Jest tajemniczo, bywa też niepokojąco co jest ogromnym plusem, choć fabuła raczej się toczy, niż pędzi. 
 
Wszystko dzieje się w swoim czasie, a my poznajemy w nim również życie Mirki sprzed wyjazdu. Dzięki temu lepiej ją poznajemy, a także jej wybory.

Moja ocena: 7/10

Współpraca reklamowa z wydawnictwem
Skarpa Warszawska 


piątek, 28 lipca 2023

A. November "Grzech" - recenzja

 

Na wstępie muszę zaznaczyć, że ta książka nie jest dla każdego. Nie dlatego, że jest zła, lecz z powodu trudnego tematu, który porusza. Jest pełna okrucieństwa - tego najgorszego, bo skierowanego wobec dzieci. Czyta się ją szybko, bo jest ciekawa… a jednocześnie ciężko ze względu na tematykę.

Igor ma 12 lat, Majka ma 8. Przyjaźnią się ze sobą i często spędzają razem czas ze względu na swoich rodziców. Tym razem spotkanie przerywają dramatyczne wydarzenia. Przez błędy i długi rodziców stają się ofiarami handlu ludźmi i organami. Zostają rozdzieleni, lecz nigdy o sobie nawzajem nie zapominają. Można nawet odnieść wrażenie, że ta więź z dzieciństwa pozwala im poniekąd przetrwać.

Sceny rozgrywające się w miejscach, w których przebywają dzieci są brutalne, a oni sami zmuszani są do rzeczy niewyobrażalnych. Muszą się temu jednak poddać, aby przetrwać… choć myśl o śmierci niekiedy wydaje się lepsza. Dzieciaki jednak mają coś, czego niejednokrotnie nam dorosłym brakuje – nadziei. To ona sprawia, że pomimo wszystkiego czego doświadczają udaje im się nie zatracić cząstki siebie i wierzyć w dzień, który przyniesie im wolność. Jednak czy te nadzieje nie są jedynie złudnymi marzeniami? Czy możliwa jest ucieczka z tak przerażającego miejsca, która przez lata odbierała im całą dziecięcą niewinność?

Jedno jest pewne… muszą być silni… cierpliwi… czujni…

Czy Igor odnajdzie Majkę, tak jak przyrzekł to sobie w dzień ich uprowadzenia?

Jak wiele będą musieli znieść, zanim pojawi się iskierka nadziei na ocalenie?

Jakim sposobem osoba będąca „katem” może okazać się „wybawcą”…

I wreszcie jak wiele osób może być zaplątanych w tak szemrane interesy… jak wielu może być niewzruszonych i głuchych na krzyk dziecka wołający o pomoc?

Muszę przyznać, że dawno nie czytałam książki tak bardzo grającej na emocjach czytelnika. Autorka podjęła trudny i kontrowersyjny temat, ale bardzo ważny. Nie zdajemy sobie sprawy z tego jak wiele zła czai się za rogiem i jak wiele dzieci na świecie zostaje ofiarami handlu ludźmi.

Nie doceniamy tego co mamy….

Nie mamy pojęcia jak łatwo, niczym za pstryknięciem palca możemy to wszystko utracić…

Wystarczy jedna zła decyzja naszych bliskich…

A czasami po prostu głupi pech….

Książki takie jak ta pozwalają nam to zrozumieć, choć jednocześnie wciąż nie mieści nam się to w głowie.

Zmierzając do końca dodam, iż książka kończy się w najbardziej kluczowym momencie, a autorka sugeruje, że to jeszcze nie koniec historii Majki i Igora… Mam nadzieję, że ich losy wreszcie się odmienią i nie mogę się doczekać, gdy sięgnę po kontynuację.

Moja ocena: 10/10

Za egzemplarz do recenzji dziękuję

Wydawnictwu WasPos

 


czwartek, 13 lipca 2023

K. Bromberg "Last resort" - recenzja

 


Wyobraźcie sobie, że zrywacie ze swoją drugą połówką. Jak spędzacie czas po rozstaniu, które było waszą decyzją? Zamykacie się w sobie? Świętujecie z najlepszą przyjaciółką/przyjacielem? A może puszczają wam wreszcie nerwy i postanawiacie dać upust emocjom rzucając tym co znajduje się w zasięgu waszej ręki?

Sutton nie żałuje rozstania. Nie było ono łatwą decyzją, jednak nie mogło się stać inaczej. Związek z facetem, który wiecznie brał ją na litość, tłamsił jej ambicje i namawiał do rezygnacji z planów po prostu musiał wreszcie jasny szlak trafić.

W decyzji o rozstaniu wspiera ją najlepsza przyjaciółka, za namową której Sutton postanawia się nieco rozerwać. W barze poznaje faceta, który jest niesamowicie przystojny, nieco tajemniczy, bardzo pewny siebie i…. zainteresowany pociągnięciem tej relacji przez resztę nocy. Nie ma on w zwyczaju ponownie umawiać się z tą samą kobietą, a ona nie ma w zwyczaju spotykać się z kimś na zasadzie jednej, niezobowiązującej nocy.

Skoro ma go jednak nigdy już nie spotkać, dlaczego nie? Dlaczego miałaby nie zrobić czegoś szalonego, czegoś dla własnej przyjemności?

Bohaterowie spędzają upojną noc w hotelu, nie podając sobie nawet własnych imion. Dla obydwu jest to zdecydowanie najlepszy seks w życiu, o którym następnego dnia trudno jest zapomnieć. Nie ułatwia tego również fakt, iż następnego dnia spotykają się w pracy, nie mając zielonego pojęcia o tym, że od tej pory będą musieli razem pracować. Dla Sutton sytuacja ta staje się totalnie pochrzaniona, gdyż przed jej oczami siedzi nie jeden facet, z którym spędziła noc, lecz trzech takich samych – trojaczki! Który z nich jest tym z hotelowego pokoju? Wydaje się, że on sam nie chce tego póki co zdradzać.

Czy Sutton odkryje, w ramionach którego z braci doznawała rozkoszy?

Czy mężczyzna, który się nie angażuje będzie potrafił się zmienić?

Jak trudna i pełna skrajnych emocji okaże się praca z szefem, którego się pragnie i który również dąży do tego, aby upojna noc z hotelu się powtórzyła?

Muszę przyznać, że dawno nie czytałam tak dobrej książki z tego gatunku. Autorka świetnie prowadzi czytelnika przez relację bohaterów, która pełna jest pożądania, namiętności, gry słownej, a także humoru. A to wszystko okraszone nutką niepewności. Sceny zbliżeń Sutton i Cllahana są naprawdę  niesamowite i pozostawiają niedosyt (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Zdecydowanie mam ochotę poznać losy innych braci xD.

Moja ocena: 10/10 (daję ją niesamowicie rzadko)

 

Za egzemplarz dziękuję

Wydawnictwu LUNA

środa, 28 czerwca 2023

Sylwia Motyka "Dekalog playboya" - recenzja

 


Wszystko co dobre - kończy się prędzej czy później.

Tak właśnie było w przypadku bohatera - mężczyzny w średnim wieku, który miał wszystko: rodzinę, firmę, pieniądze, wygląd i piękne kobiety, które nie mogły mu się oprzeć. Albo może to on nie mógł się oprzeć im...

Jedynym jego zmartwieniem dotychczas była teściowa.

Pewnego dnia jednak wszystko zaczyna mu się komplikować, a on zamiast uczyć się na błędach.... powiela je... a przez to wiele traci.

Niespecjalnie polubiłam się  z tym bohaterem, więc nie było mi go szkoda, jednak trzeba przyznać, że jego postać wiele nas uczy i otwiera oczy na pewne kwestie.

Zdecydowałam się przeczytać tą książkę, ponieważ zaintrygował mnie oryginalny tytuł i odważna okładka, a opis wskazywał, że będzie to coś interesującego, z przesłaniem.

Zanim otrzymałam książkę do recenzji widziałam w mediach wiele skrajnych opinii na jej temat, głównie z powodu okładki, która bywała cenzurowana. Szczerze powiedziawszy nie lubię sugerować się okładką, bo ona często może mylić. I w przypadku tej książki z jednej strony okładka pasuje do zawartości, z drugiej zaś - zawartość może Was zaskoczyć i to naprawdę pozytywnie!

To po prostu trzeba przeczytać! Poza tym połączenie komedii z romansem/erotyką było genialnym pomysłem!! To całkiem fajny debiut, choć bywały oczywiście momenty, że miałam ochotę odłożyć książkę w kąt xd. Ale jedno jest pewne - z przyjemnością sięgnę po kolejne książki autorki. 
 

Moja ocena: 7/10 
 

Za egzemplarz dziękuję 
Wydawnictwu WasPos


sobota, 3 czerwca 2023

Aleksandra Lewenhaupt "Pętla czasu" tom II

 


Mieliście kiedyś ochotę "udusić" autora? Ja miałam tak po przeczytaniu pierwszego tomu "Pętli czasu". Aleksandra Lewenhaupt napisała świetną historię, a następnie dała do zrozumienia, że to nie jest jej koniec. Zostawiła czytelnika ze znakiem zapytania, co będzie dalej z Olą i Borysem... bałam się, że trzeba będzie długo czekać na kontynuację, ale na szczęście szybko się jej doczekałam. 

Pierwszy tom kończy się nieco tragicznie, bo Borys ulega wypadkowi, a Ola postanawia do niego wrócić i odkryć prawdę, co tak naprawdę się wydarzyło. Gdzie on był? Kto i dlaczego mu to zrobił? Sprawa powrotu wcale jednak nie jest taka łatwa, bo kobieta musi stawić czoła wrogim reakcjom niezadowolonej rodziny mężczyzny. Nie przepadają za nią i nie traktują jej poważnie. Według nich nie zabawi długo ani w łóżku, ani tym bardziej w sercu Borysa, który słynie z "miłości" do kobiet. Ola jest jednak silną i upartą kobietą. Dzielnie znosi złe traktowanie. Borys powoli dochodzi do siebie i pierwszą rzeczą jest chęć ukarania tych, którzy sprawili przykrość jego kobiecie. Gdy wydawałoby się, że wszystko zaczyna się układać i normować, coś niespodziewanie perfidnie staje na ich drodze do szczęścia i spokoju. Robi się niepewnie i niebezpiecznie, a na światło dzienne wychodzą tajemnice. 
 
O czym mężczyzna jej nie mówi? 
Jak to zaważy na życiu dziewczyny? 
 
Szczerze powiedziawszy cieszę się, że później tak się poplątało i dużo się działo, bo początek średnio przypadł mi do gustu, zaczęło być zbyt mdło i cukierkowo, a tego nie lubię. Na szczęście szybko sprawy przybrały obrót jakiego czytelnik się nie spodziewa! Nie można się było od tej książki oderwać. Autorka pokazuje jak trudna może być miłość, jak wiele wymaga poświęceń i jak bardzo nasze życie w ciągu chwili może ulec zmianie. Jest zmysłowo, tajemniczo i niebezpiecznie, a więc to idealne połączenie dla fanów romansów mafijnych.  
 

Moja ocena: 8/10 

Za egzemplarz dziękuję 
autorce oraz wydawnictwu WasPos