Na wstępie muszę zaznaczyć, że bardzo lubię pióro Karoliny Milcarz. Autorka pisze powieści nieprzesłodzone i życiowe. Tworzy historie, które mogą spotkać każdego z nas i to w niej bardzo cenię.
Na wstępie muszę zaznaczyć, że bardzo lubię pióro Karoliny Milcarz. Autorka pisze powieści nieprzesłodzone i życiowe. Tworzy historie, które mogą spotkać każdego z nas i to w niej bardzo cenię.
Zdrada...
Każdy z nas zna to słowo, a niektórzy spotykają ją na swojej drodze. Myślimy o niej, jak o czymś najgorszym, ale mało kto zastanawia się, dlaczego pojawia się w naszym życiu.
Do życia Natalii zdrada zawitała ze zdwojoną mocą, bo zabrakło rozmowy, a wybaczenie zastąpione zostało chęcią odegrania się.
Od jakiegoś czasu nie układało jej się z mężem. Na dodatek przespał się z inną. To wszystko sprawiło, że i Natalii przestało zależeć. Codzienne kłótnie i brak wzajemnego wsparcia sprawiały, że coraz bardziej pogrążała się w swoim żalu. Do tego stopnia, że postanowiła zrobić to samo, co mąż zrobił jej. Nie przypuszczała jednak, że wszystko to zabrnie tak daleko. Przelotny seks w toalecie przeradza się w coś znacznie więcej, wyzwalając w niej nowe pokłady namiętności. Za przyjemność jednak szybko przychodzi jej zapłacić, bowiem jej kochanek skrywa pewien sekret, który może ją zniszczyć. Ślepa na jego zachowanie i głucha na ostrzeżenia przyjaciółki brnie dalej w związek, który wkrótce przyniesie jej zmianę, na jaką zdecydowanie nie będzie gotowa.
Natalia uzależnia się od mężczyzny, lecz czy zdoła się uratować?
Kocham książki Gośki, głównie za to, że są mega życiowe. Poruszają tematy ważne, o których nieczęsto się mówi. Tutaj mamy nie tylko motyw zdrady, ale też pięknej przyjaźni. Autorka pokazuje, jak ważny jest dialog (również ten z samym sobą). Uzmysławia, jak bardzo można się przeliczyć i wpaść z przysłowiowego deszczu pod rynnę. Czytając "Ratując siebie" widzimy co pożądanie i chęć zemsty może uczynić z człowiekiem i że uzależnienie od drugiej osoby może okazać się bardziej destrukcyjne, aniżeli te wszystkie uzależnienia, które znamy.
Poczynania bohaterki czasami są niezrozumiałe, ale myślę, że tak właśnie postępuje osoba, nad którą ktoś ma mentalną władzę.
Czy Natalia poradzi sobie z kłopotem, który sama na własne życzenie na siebie ściągnęła?
Myślę, że u boku przyjaciółki może mieć taką szansę. Taka przyjaciółka jak Patrycja to skarb. Na podstawie tej dwójki widzimy jak ważne jest, aby trwać u boku bliskiej nam osoby, która trochę się w życiu pogubiła. Łatwo jest się od kogoś odwrócić, gdy jego zachowanie nam nie odpowiada. Ale czasami to właśnie nasze postępowanie, drobne gesty mogą zadecydować o tym, czy nasz przyjaciel poradzi sobie z trudami, których doświadcza.
Na koniec pragnę dodać, że choć w książce znajdziecie sporo opisów zbliżeń, to osobiście nie nazwała bym jej mianem mocnego erotyku. Niech Was zatem nie zmyli okładka :). Natomiast na pewno sporo z niej dla siebie wyciągnięcie i myślę, że taki był zamysł autorki.
Moja ocena: 8/10
Za egzemplarz do recenzji dziękuję
Wydawnictwu WasPos
Tytuł: Ratując siebie
Autor: Małgorzata Brodzik
Wydawnictwo: WasPos
Rok wydania: 2022
Jak byście się czuli, gdyby ktoś kazał Wam poślubić osobę, która jest Waszym największym wrogiem?
Taka sytuacja spotyka bohaterkę książki „Brutalny książę” autorstwa Sophie Lark.
Aida jest charyzmatyczną, nico wybuchową dziewczyną, która ma tendencję do pakowania się w tarapaty. Tak dzieje się również podczas przyjęcia u rodziny Griffinów, która od dawna walczy z rodziną Aidy o władzę w świecie mafii. Nie dość, że Aida wraz z braćmi wkrada się na imprezę nieproszona, to jeszcze niemalże puszcza z dymem posiadłość wroga.
Kto by się spodziewał, że zapłatą za ten występek, a jednocześnie bardzo opłacalną transakcją dla obu rodzin okaże się ślub Aidy z Callumem – jedynym synem Griffinów.
Aida na każdym kroku udowadnia mężczyźnie, że nie da sobą rządzić, tak jak on by tego chciał, a on z kolei nieustannie próbuje ujarzmić jej dziki charakter. Bardzo przyjemnie brnie się przez potyczki słowne bohaterów i ich czyny, które nie zawsze są fair.
Czy Aida da szansę temu związkowi?
Czy Callum zmieni się choć trochę?
Jak długo będą jeszcze ze sobą walczyć?
Kto stanie im na drodze i w jak wielkim niebezpieczeństwie oboje mogą się przez to znaleźć?
I jak poradzą sobie z faktem, że muszą spędzić ze sobą upojną noc, aby zgodnie z zasadami rządzącymi światem mafii – zostać uznanymi za współmałżonków?
Książkę czyta się całkiem przyjemnie, bo nie jest przewidywalna, a chemia jaka iskrzy się pomiędzy bohaterami rozbudza wyobraźnię. Autorka w bardzo fajny sposób pokazuje więź bohaterki z braćmi, którzy zawsze są gotowi stanąć w obronie siostry. Super pokazana jest również przemiana jaka zachodzi w bohaterach, a także kwestia wierności i poświęcenia drugiej osobie w obliczu nieprzewidywalnych, niebezpiecznych wydarzeń. Nie jest dla mnie tylko do końca zrozumiały tytuł powieści, który może być dla czytelnika dosyć mylący. Sama myślałam, że biorę do ręki historię o zimnym, brutalnym draniu, a tymczasem okazuje się, że Callum pod wieloma względami jest bardzo ciepły i delikatny. Jeżeli ktoś sięga po tą pozycję, aby otrzymać sporą dawkę zimnego drania, to niestety się zawiedzie.
Plusem natomiast moim zdaniem jest zakończenie. Nie jest ono tak do końca typowe, jak to bywa w przypadku takich powieści (nie raz w swoich recenzjach zaznaczałam, jak bardzo mnie to irytuje, więc tutaj spory plus za to). A ponadto sama „końcówka końcówki” ;p sprawia, że czytelnik doznaje szoku i ma ochotę sięgnąć po kolejną część, która zdaje się, że tym razem skupi się na siostrze Calluma, której może grozić niebezpieczeństwo. Jestem ciekawa jak dalej potoczą się losy bohaterów.
Moja ocena: 7/10
Tytuł: Brutalny książę
Autor: Sophie Lark
Wydawnictwo: Wydawnictwo Niezwykłe
Rok wydania: 2020, 2022 (pl)
Liczba stron: 304
Marta ma usposobienie silnej kobiety, twardo stąpającej po ziemi. Dotąd wiedzie poukładane życie, jednak spokój burzy wiadomość od męża, który z dnia na dzień oznajmia jej, że odchodzi. Co ciekawe – nic by na to wcześniej nie wskazywało (a przynajmniej tak wydawało się Marcie, zanim zaczęła dogłębniej badać sprawę szokującego zachowania męża).
Podejmując śledztwo bardzo szybko okazuje się, że mąż odszedł do kochanki, którą (niespodzianka!) jest jej najlepsza przyjaciółka. Sprawa tych dwojga niewiernych i z pozoru bliskich bohaterce osób jest jednak znacznie bardziej zagmatwana i do granic możliwości krzywdząca.
W momencie, w którym kobieta postanawia rozwieść się z mężem, a jednocześnie zaprzysięga zemstę – na jej drodze pojawia się Akim (rosyjski gangster), który od pierwszej chwili zainteresowany jest przepiękną Martą i zupełnie nie zamierza tego przed nią ukrywać.
Relacja tych dwojga rozkwita, a pomiędzy namiętnymi uniesieniami i prowadzeniem firmy toczy się śledztwo, które ujawnia najmroczniejsze sekrety niewiernego męża. Autorka nieźle nas tutaj zaskakuje, gdyż okazuje się, że bohaterka ma ze światem Akima znacznie więcej wspólnego, niż sama mogłaby przypuszczać. Co więcej, kwestia zdradliwej pseudo – przyjaciółki jest bardzo zagmatwana i szokująca.
Czy Marcie uda się zemścić na mężczyźnie, który ją zranił?
Jaka tajemnica skrywa się pod nienawiścią kierowaną na nią ze strony byłej przyjaciółki?
Czy bohaterka uzyska akceptację ze strony rodziny Akima, choć nie należy do świata mafii?
Jak wiele jeszcze się wydarzy w jej życiu i co złamie jej dotychczasową pewność siebie?
Trzeba przyznać, że Natalia Kulpińska stworzyła historię, w której tajemnica goni tajemnicę i niczego nie można być pewnym. Książkę czyta się szybko i przyjemnie, choć nie jest ona pozbawiona minusów. Przede wszystkim podejście bohaterki nieco odbiega od realizmu. Nazbyt dobrze przyjmuje zdradę męża i nie robi na niej zupełnie wrażenia fakt, że zainteresował się nią niebezpieczny mafioso. W prawdziwym życiu raczej zupełnie inne emocje by się tu pojawiały, a w tym wypadku niemalże wcale ich nie było. Przynajmniej ja to tak odebrałam. Postać Akima z kolei odbiega bardzo od niebezpiecznego gangstera, gdyż od samego początku i za często jak dla mnie pokazuje nam się on raczej ze strony poskromionego pantoflarza, takiej trochę ciapy ;p. Na głębszą refleksję zasługuje również aspekt pożądania, o którym czytamy na przedzie okładki. Miłośnicy erotyków będą tu niepocieszeni, dlatego że zbliżenia bohaterów zostały moim zdaniem potraktowane trochę po macoszemu. Były tak, „aby być”, ale autorka nie skupiła na nich dostatecznej uwagi, przez co czułam niedosyt. Opis z przodu okładki zdecydowanie sugeruje nam coś zupełnie innego.
Podsumowując – pomysł na książkę naprawdę świetny, wykonanie – wyszło trochę gorzej, choć osobom, które nie mają tak dużego rozeznania w romansach mafijnych książka będzie mogła przypaść do gustu znacznie bardziej.
Moja ocena: 6/10
Tytuł: Niebezpieczny kochanek
Autor: Natalia Kulpińska
Wydawnictwo: NieZwykłe
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 350
Czy wiecie, że można posiadać więcej niż jedną teściową? W świetle prawa rodzinnego, w wyniku rozwodu relacja z powinowatymi nie ustaje, tylko trwa dalej, nawet jeżeli małżeństwo się zakończyło… Przyznam szczerze, że wcześniej o tym nie wiedziałam i też nigdy nie patrzyłam na to w ten sposób.
Dla jednych kwestia ta nie będzie miała najmniejszego znaczenia, inni poczują się niczym w horrorze – wszystko zależy od tego jaką relację macie ze swoją teściową. A jak ukazuje autorka prezentowanej przeze mnie książki, wpływ na niniejszą relację mogą mieć między innymi style przywiązania funkcjonujące pomiędzy nami a naszą własną matką.
To co może się w książce spodobać, to całe mnóstwo sytuacji przedstawiających relacje pomiędzy teściową a synową, a także pomiędzy teściową a jej synem oraz żoną i mężem. Sytuacje te są wzięte z życia, opisane są zwięźle, bez zbędnych wywodów. Czytelnikowi daje to możliwość nie tylko dostrzeżenia, że np. nie doświadcza się danych sytuacji samemu, ale pozwala również spojrzeć na pewne wydarzenia w sposób obiektywny, daje sposobność zrozumienia pewnych wzorców postępowania i konsekwencji z nich wynikających.
Na końcu autorka częstuje nas dwoma kwestionariuszami, które można sobie wypełnić, a następnie odczytać, którym typem synowej, bądź teściowej się jest.
Książka opisana jest w formie poradnika, bardziej powiedziałabym, że dla synowych, aniżeli teściowych, przynajmniej ja tak ją odebrałam. Odnoszę również wrażenie, że autorka potraktowała teściową nieco po macoszemu, trochę ją demonizując. Sięgając po tą pozycję byłam pewna, że obie panie będą tu na równi, jednak można mocno odczuć, po której autor jest stronie…
Książka z opisu ma za zadanie pozytywnie wpłynąć na relacje pomiędzy kobietami oraz pomóc w łagodzeniu konfliktów i zapobieganiu nieporozumień. Jako osobie, która ma cudowną teściową ciężko mi odpowiedzieć, czy faktycznie książka pomaga w tych kwestiach, czy może jedynie bardziej nastawia negatywnie na drugą osobę. Natomiast na pewno dużo uczy w kwestiach psychologicznych i daje okazję do zastanowienia się nad pewnymi obszarami, nad którymi warto by było popracować i na które należałoby spojrzeć z nieco innej perspektywy. Pozwala również zrozumieć pewne zachowania drugiej strony, które najczęściej wynikają z pewnych potrzeb, a nie koniecznie ze złych intencji. Bardzo fajne jest również to, że autorka nie zapomina w tym wszystkim o mężczyźnie, który (nie należy zapominać) często stoi pomiędzy jedną a drugą ważną w jego życiu kobietą. Dzięki temu kobieta może spojrzeć na sytuację jego oczami, bo jak okazuje się facet też wcale nie ma łatwo, gdy dwie tak ważne dla niego kobiety toczą ze sobą walkę.
Moja ocena: 7/10
Za egzemplarz dziękuję
Wydawnictwu LUNA
Tytuł: Teściowa kontra synowa czyli o trudnych relacjach między kobietami
Autor: Iwona Golonko
Wydawnictwo: LUNA
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 319
Witajcie kochani!!