Wydawnictwu WasPos
| |||
| |||
A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać do … Kenii?
Marta i Jerzy to małżeństwo, które postanawia zrealizować marzenie zamieszkania po emeryturze w gorącym kraju. Choć plan wydawałby się w miarę prosty, nic bardziej mylnego. Cały proces załatwiania trwa i nie jest on pozbawiony komplikacji. Ponadto bohaterowie potrzebują także czasu, aby zaadaptować się do nowego miejsca, zwyczajów i życia…. A także poradzić sobie z tęsknotą za rodziną.
Czy nie będą żałowali swojej decyzji? Jak długą drogę będą musieli przejść, aby ich postanowienie stało się rzeczywiste? Jak odnajdą się w nowym świecie i co najbardziej ich zaskoczy?
Autorka pokazuje nam poprzez tą powieść, że nie ma rzeczy niemożliwych, ale też, że marzenia wcale się nie spełniają – marzenia się spełnia! I czasami potrzeba wiele cierpliwości, samozaparcia, a czasami nawet szczęścia, ale warto przejść tą trudną drogę, jeżeli ma cię to uszczęśliwić. Pani Mariola uświadamia nam, że nie zawsze jest łatwo, ale nigdy nie należy się poddawać, a czasami najbardziej szalone i z pozoru niemożliwe rzeczy mogą się wydarzyć, jeżeli trochę im w tym pomożemy.
Autorka w swojej powieści jest bardzo naturalna i prawdziwa, a wszystko dlatego, że ona to przeżyła, a następnie spisała dla nas, aby się tym podzielić. I powiem wam, że mocno się to odczuwa, że pani Mariola Szydlik wie o czym pisze, ma pewne pojęcie i spore doświadczenie. Czytając opisy pięknych widoków i momentów, w którym bohaterowie mieli trochę wytchnienia robi się ciepło na sercu, a ja osobiście muszę przyznać, że czytając jeszcze mocniej zatęskniłam za moją Hiszpanią, która z kolei jest dla mnie moim miejscem na ziemi i po tej lekturze myślę sobie… kto wie… może kiedyś i ja zrealizuję swoje marzenie. Choć załatwianie tych wszystkich spraw mnie przeraża, teraz wiem, że przecież wszystko da się zrobić.
Na koniec muszę przyznać, że w powieści jest też spora dawka humoru, a przynajmniej mnie rozbawiły niektóre kwestie. Wybrałam kilka, którymi muszę się z Wami podzielić:
„Rzuciłam się mojemu mężowi na szyję, całując go namiętnie.
- Jak myślisz, damy radę wybudować domek do Bożego Narodzenia?
- Kochanie, do któregoś Bożego Narodzenia na pewno wybudujemy.”
„W ciemności nic nie widać, tylko czasami na wysokości moich oczu błyskają małe białe punkciki.
„Czy to świetlik?” – pytałam sama siebie. – „Nie, kretynko, to białe jak śnieg gałki oczne mijających nas Kenijczyków”. No cóż, było ciemno, pierwszy raz zetknęliśmy się z mieszkańcami Kenii, idącymi ulicą. Było to dla nas coś nowego.”
„Zamówiłam rybkę, a Jerzy postanowił raczyć się kurczakiem. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy okazało się, że musi zamówić całego lub połowę. […] Dziewczyna przyjęła zamówienie i poinformowała nas, że czas oczekiwania to godzina.
- O, to długo, a czy mogliby byśmy teraz wyjść na spacer i wrócić za godzinę? – zapytałam.
- Tak, jak najbardziej, ale niestety musieliby państwo zostawić zaliczkę.
Zostawiliśmy zaliczkę i ruszyliśmy do wyjścia. Nagle dobiegło nas głośne gdakanie kurczaka, który z pewnością nie chciał iść pod nóż. Tego się nie spodziewaliśmy, ale zamówienie zostało złożone, cóż począć. W tym momencie zobaczyłam kucharza w białym kitlu z maczetą w ręce, nieco pochylonego i biegającego za biednym, rozwrzeszczanym ptakiem.”
Moja ocena: 8/10
Za książkę dziękuję Autorce J
Po trzech wspaniałych autorkach spodziewać można się w tym wypadku tylko jednego…. trzech gorrących opowiadań!
Historie są intrygujące, a bohaterowie zmysłowi, lekko przepełnieni mrokiem, co dodatkowo podsyca ciekawość co znajdziemy w fabule.
W opowiadaniu Anny Wolf spotykamy się z Ritą i Czarnym. Monika Nerc zabiera nas w świat Zorana, a Agnieszka Siepielska częstuje historią motocyklowego gangu.
Wszystkie te historie łączy jedno – świat gangsterski, w którym oprócz mafijnych porachunków i adrenaliny pojawia się również miłość i namiętność.
Gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania tej książki, zgodziłam się bez wahania bo czułam, że dostanę w niej coś MEGA! I z jednej strony tak było.. historie w niej przedstawione były ciekawe i wciągające, jednak muszę wyznać, że nie zdawałam sobie sprawy z tego, że aby po nie sięgnąć należałoby znać pewne inne pozycje autorek. Ja nie do końca posiadałam tą znajomość i w pierwszych chwilach każdego opowiadania czułam się nieco dziwnie i byłam lekko zdezorientowana. Później jednak w miarę przewracania stron było coraz lepiej i przepadałam bez reszty.
Ta książka spodoba się wszystkim tym, którzy lubią intrygujących mężczyzn, silne kobiety i ogólnie nieobliczalne postacie, po których spodziewać można się wszystkiego!
Moja ocena: 8/10
Współpraca barterowa
Za egzemplarz dziękuję
Wydawnictwu LipstickBooks
Sięgacie czasami po poradniki? Przyznam szczerze, że ja dotąd stroniłam od tego typu literatury, bo wydawało mi się, że zupełnie jest mi to niepotrzebne. Jednak gdy zaczęłam czytać książkę pani Agaty Komorowskiej, zdałam sobie sprawę, że w zasadzie ta książka może być totalnie dla mnie i dla ciebie mój drogi czytelniku również J.
Plusów ta pozycja ma wiele, chociażby sam fakt, że autorka porusza temat uniwersalny, bo powiedzcie mi kto z was nigdy w życiu nie miał kryzysu, nie czuł się smutny, zagubiony, bezradny czy po prostu nie radził sobie z jakąś emocją lub wydarzeniem? Na korzyść tego poradnika jest również fakt, że autorka pisze przede wszystkim z własnego doświadczenia. To sprawia, że czytając czujemy, że możemy jej zaufać, że ona nas rozumie i faktycznie coś w tym wszystkim jest. Kolejnym atutem są pewnego rodzaju ćwiczenia/pytania, które pani Komorowska kieruje do czytelnika. Dzięki nim uczymy się spoglądać na problem z zupełnie innej strony, a także zastanawiamy się, jakie emocje w nas wywołuje i do jakich działań prowadzi. Na co dzień raczej mało kto „przystaje”, aby nad tym kontemplować J.
Pomimo wielu zalet, książka momentami była nużąca, być może właśnie przez natłok tych wszystkich informacji z życia autorki. Jest to zapewne kwestia, którym jednym będzie przeszkadzać, a inni będą usatysfakcjonowani, czytając z zapałem.
Na koniec pragnę jeszcze dodać, że autorka na początek proponuje nam obejrzenie pewnego filmu/bajki i za to jestem jej ogromnie wdzięczna, bo zdecydowanie zmieniło to moje postrzeganie pewnych spraw, które tam przedstawione są w formie humorystycznej, jednak jakże życiowej. Nie będę tutaj zdradzała co to za film, jednak jeżeli już zdecydujecie się zajrzeć do tego poradnika, to koniecznie posłuchajcie pani Agaty i włączcie go!! On Was naprawdę zmieni xD.
Moja ocena: 8/10
Współpraca barterowa
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu LUNA
Wyobraźcie sobie taką sytuację:
Grace była kiedyś dziewczyną, która wiele zawdzięczała swojej pięknej urodzie. Po wypadku i obrażeniach jakie w jego wyniku doznała stała się skryta w sobie i niechętnie nawiązuje relację z innymi. Wychowuje ją babcia, która przysparza jej niemało kłopotów i praktycznie cały czas należałoby mieć ją na oku.
Wypadki chodzą po ludziach.... jedne bywają tragiczne w skutkach, inne zaś są dla nas nieco łaskawsze...