Wstęp Zawsze myślałem, że znam samego siebie. Byłem pewien, że jestem na tyle silny, że nikt

sobota, 19 listopada 2022

Małgorzata Brodzik "Dwa światy" - recenzja

 

 
Czy status społeczny ma znaczenie, gdy w grę wchodzi uczucie? 
Nie od dziś mówi się, że miłość niejednokrotnie wiele jest w stanie znieść i przezwyciężyć...
 
Ale.... 
 
W przypadku Kasi i Filipa to wcale nie jest takie proste, bo znajdą się osoby, które postanowią nieźle namieszać, a czyny te bardzo skrzywdzą bohaterów. 

Kasia pracuje na stanowisku kierowniczki księgarni, Filip zajmuje się rodzinną firmą, a jego despotyczny ojciec ma już od dawna ułożony w głowie plan na jego życie. Stale naciska na to, aby ożenił się on z kimś o podobnym statusie społecznym i perfidnie, bez skrupułów brnie do celu, nie zważając na nic, a już na pewno nie na uczucia i plany Filipa. 

Choć bohaterowie poznają się w sposób, który nie wskazywałby na sympatie, ku naszemu zaskoczeniu dzieje się inaczej. Ogień namiętności, jaki pomiędzy nimi iskrzy nie pozwala im przestać o sobie myśleć. Pragną siebie nawzajem, ale czy to wystarczy, gdy na drodze pojawi się tak wiele przeciwności? 

Czy Kasia i Filip będą potrafili stworzyć wspólny świat, w którym zaznają szczęścia? 
Kto postanowi zrujnować ich życie i czy wpłynie to na relację bohaterów? 

Muszę przyznać, że choć uwielbiam i bardzo cenię twórczość autorki, to jednak ta pozycja trafiła do mnie najmniej. Jednak trzeba przyznać, że jak zawsze Gosia poprzez fabułę przemyca nam pewne przesłanie, a historia zawarta w książce jest nieprzesadzona i bardzo życiowa. Gośka lubi poruszać trudne, a zarazem ważne tematy i tak jest też tym razem, co stanowi ogromny plus. To m.in dialogi bohaterów sprawiają, że jest tak "prawdziwie i domowo", ale jednocześnie czasami było mi za dużo tych ich zwykłych, codziennych rozmów.

Jeżeli chcecie przekonać się jak potoczą się losy dwojga ludzi z dwóch różnych światów i jak wiele człowiek potrafi znieść, gdy kogoś kocha to zdecydowanie pozycja dla Was. Pasjonaci pikantnych historii również znajdą tu coś dla siebie, ale ostrzegam, że nie zawsze jest namiętnie i cukierkowo, bo to opowieść o trudach jakie niesie za sobą odmienny status społeczny i przeszłość bohaterów. To historia o ponownym i jeszcze kolejnym zaufaniu drugiej osobie i walce o uczucia na przekór innym. Polecam! 

Moja ocena: 8/10 
 
 
Za egzemplarz dziękuję
Wydawnictwu WasPos








piątek, 4 listopada 2022

Mariola Szydlik "Pod niebem Kenii" - recenzja

 


A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać do … Kenii?

Marta i Jerzy to małżeństwo, które postanawia zrealizować marzenie zamieszkania po emeryturze w gorącym kraju. Choć plan wydawałby się w miarę prosty, nic bardziej mylnego. Cały proces załatwiania trwa i nie jest on pozbawiony komplikacji. Ponadto bohaterowie potrzebują także czasu, aby zaadaptować się do nowego miejsca, zwyczajów i życia…. A także poradzić sobie z tęsknotą za rodziną.

Czy nie będą żałowali swojej decyzji? Jak długą drogę będą musieli przejść, aby ich postanowienie stało się rzeczywiste? Jak odnajdą się w nowym świecie i co najbardziej ich zaskoczy?

Autorka pokazuje nam poprzez tą powieść, że nie ma rzeczy niemożliwych, ale też, że marzenia wcale się nie spełniają – marzenia się spełnia! I czasami potrzeba wiele cierpliwości, samozaparcia, a czasami nawet szczęścia, ale warto przejść tą trudną drogę, jeżeli ma cię to uszczęśliwić. Pani Mariola uświadamia nam, że nie zawsze jest łatwo, ale nigdy nie należy się poddawać, a czasami najbardziej szalone i z pozoru niemożliwe rzeczy mogą się wydarzyć, jeżeli trochę im w tym pomożemy.

Autorka w swojej powieści jest bardzo naturalna i prawdziwa, a wszystko dlatego, że ona to przeżyła, a następnie spisała dla nas, aby się tym podzielić. I powiem wam, że mocno się to odczuwa, że pani Mariola Szydlik wie o czym pisze, ma pewne pojęcie i spore doświadczenie. Czytając opisy pięknych widoków i momentów, w którym bohaterowie mieli trochę wytchnienia robi się ciepło na sercu, a ja osobiście muszę przyznać, że czytając jeszcze mocniej zatęskniłam za moją Hiszpanią, która z kolei jest dla mnie moim miejscem na ziemi i po tej lekturze myślę sobie… kto wie… może kiedyś i ja zrealizuję swoje marzenie. Choć załatwianie tych wszystkich spraw mnie przeraża, teraz wiem, że przecież wszystko da się zrobić.

Na koniec muszę przyznać, że w powieści jest też spora dawka humoru, a przynajmniej mnie rozbawiły niektóre kwestie. Wybrałam kilka, którymi muszę się z Wami podzielić:

 

„Rzuciłam się mojemu mężowi na szyję, całując go namiętnie.

- Jak myślisz, damy radę wybudować domek do Bożego Narodzenia?

- Kochanie, do któregoś Bożego Narodzenia na pewno wybudujemy.”

 

„W ciemności nic nie widać, tylko czasami na wysokości moich oczu błyskają małe białe punkciki.

„Czy to świetlik?” – pytałam sama siebie. – „Nie, kretynko, to białe jak śnieg gałki oczne mijających nas Kenijczyków”. No cóż, było ciemno, pierwszy raz zetknęliśmy się z mieszkańcami Kenii, idącymi ulicą. Było to dla nas coś nowego.”

 

„Zamówiłam rybkę, a Jerzy postanowił raczyć się kurczakiem. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy okazało się, że musi zamówić całego lub połowę. […] Dziewczyna przyjęła zamówienie i poinformowała nas, że czas oczekiwania to godzina.

- O, to długo, a czy mogliby byśmy teraz wyjść na spacer i wrócić za godzinę? – zapytałam.

- Tak, jak najbardziej, ale niestety musieliby państwo zostawić zaliczkę.

Zostawiliśmy zaliczkę i ruszyliśmy do wyjścia. Nagle dobiegło nas głośne gdakanie kurczaka, który z pewnością nie chciał iść pod nóż. Tego się nie spodziewaliśmy, ale zamówienie zostało złożone, cóż począć. W tym momencie zobaczyłam kucharza w białym kitlu z maczetą w ręce, nieco pochylonego i biegającego za biednym, rozwrzeszczanym ptakiem.”

 

Moja ocena: 8/10

 

Za książkę dziękuję Autorce J

poniedziałek, 24 października 2022

A. Wolf, A. Siepielska, M. Nerc "Gangsterzy. Zrodzeni z mroku" - recenzja

 


Po trzech wspaniałych autorkach spodziewać można się w tym wypadku tylko jednego…. trzech gorrących opowiadań!

Historie są intrygujące, a bohaterowie zmysłowi, lekko przepełnieni mrokiem, co dodatkowo podsyca ciekawość co znajdziemy w fabule.

W opowiadaniu Anny Wolf spotykamy się z Ritą i Czarnym. Monika Nerc zabiera nas w świat Zorana, a Agnieszka Siepielska częstuje historią motocyklowego gangu.

Wszystkie te historie łączy jedno – świat gangsterski, w którym oprócz mafijnych porachunków i adrenaliny pojawia się również miłość i namiętność.

Gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania tej książki, zgodziłam się bez wahania bo czułam, że dostanę w niej coś MEGA! I z jednej strony tak było.. historie w niej przedstawione były ciekawe i wciągające, jednak muszę wyznać, że nie zdawałam sobie sprawy z tego, że aby po nie sięgnąć należałoby znać pewne inne pozycje autorek. Ja nie do końca posiadałam tą znajomość i w pierwszych chwilach każdego opowiadania czułam się nieco dziwnie i byłam lekko zdezorientowana. Później jednak w miarę przewracania stron było coraz lepiej i przepadałam bez reszty.

Ta książka spodoba się wszystkim tym, którzy lubią intrygujących mężczyzn, silne kobiety i ogólnie nieobliczalne postacie, po których spodziewać można się wszystkiego!

Moja ocena: 8/10

 

Współpraca barterowa

Za egzemplarz dziękuję

Wydawnictwu LipstickBooks

piątek, 21 października 2022

Agata Komorowska "Bądź niezniszczalna. Jak przejść każdy kryzys" - recenzja

 


Sięgacie czasami po poradniki? Przyznam szczerze, że ja dotąd stroniłam od tego typu literatury, bo wydawało mi się, że zupełnie jest mi to niepotrzebne. Jednak gdy zaczęłam czytać książkę pani Agaty Komorowskiej, zdałam sobie sprawę, że w zasadzie ta książka może być totalnie dla mnie i dla ciebie mój drogi czytelniku również J.

Plusów ta pozycja ma wiele, chociażby sam fakt, że autorka porusza temat uniwersalny, bo powiedzcie mi kto z was nigdy w życiu nie miał kryzysu, nie czuł się smutny, zagubiony, bezradny czy po prostu nie radził sobie z jakąś emocją lub wydarzeniem? Na korzyść tego poradnika jest również fakt, że autorka pisze przede wszystkim z własnego doświadczenia. To sprawia, że czytając czujemy, że możemy jej zaufać, że ona nas rozumie i faktycznie coś w tym wszystkim jest. Kolejnym atutem są pewnego rodzaju ćwiczenia/pytania, które pani Komorowska kieruje do czytelnika. Dzięki nim uczymy się spoglądać na problem z zupełnie innej strony, a także zastanawiamy się, jakie emocje w nas wywołuje i do jakich działań prowadzi. Na co dzień raczej mało kto „przystaje”, aby nad tym kontemplować J.

Pomimo wielu zalet, książka momentami była nużąca, być może właśnie przez natłok tych wszystkich informacji z życia autorki. Jest to zapewne kwestia, którym jednym będzie przeszkadzać, a inni będą usatysfakcjonowani, czytając z zapałem.

Na koniec pragnę jeszcze dodać, że autorka na początek proponuje nam obejrzenie pewnego filmu/bajki i za to jestem jej ogromnie wdzięczna, bo zdecydowanie zmieniło to moje postrzeganie pewnych spraw, które tam przedstawione są w formie humorystycznej, jednak jakże życiowej. Nie będę tutaj zdradzała co to za film, jednak jeżeli już zdecydujecie się zajrzeć do tego poradnika, to koniecznie posłuchajcie pani Agaty i włączcie go!! On Was naprawdę zmieni xD.

Moja ocena: 8/10

 

Współpraca barterowa

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu LUNA

niedziela, 9 października 2022

R.G. Sawicki "Źródło mrozu" - recenzja

 


Wyobraźcie sobie taką sytuację:

Utknęliście w Waszym mieście i choć ze wszystkich sił próbujecie je opuścić to coś wciąż sprawia, że ostatecznie nie możecie tego uczynić, bo np. dziwnym trafem niespodziewane objazdy kierują Was z powrotem. Ponadto wszelkie wiadomości jakie próbujecie wysłać do Waszych bliskich nie dostają odpowiedzi, internet nie działa jak tylko urządzenie znajdzie się w Waszych rękach, a pytanie przechodniów o godzinę możecie sobie darować, bo i tak nie uzyskacie na nie odpowiedzi. Jedynym plusem w całej tej sytuacji jest fakt, że kupując cokolwiek za nic nie musicie płacić. Ale czy w obliczu tych wszystkich dziwactw da się tym w ogóle cieszyć? 
 
Powyższa sytuacja spotkała Andrzeja - kawalera, na którego najwyraźniej rzeczywistość perfidnie się uwzięła. A przynajmniej jemu tak się wydaje. Zdaje się jednak, że tu może chodzić o coś znacznie więcej. Tylko co wspólnego ma z tym tajemnicza mapa? Czy ludzie z baru Tawerna wiedzą coś więcej na temat dziwnych okoliczności, spotykających bohatera? I jaką rolę odegra w tym wszystkim Monika... kobieta, z którą mężczyzna spotykał się jeszcze za czasów studiów, ale która była wtedy tylko jedną z wielu jego kobiet, z którymi wchodził w krótkie romanse. 
 
Muszę przyznać, że chyba nigdy nie czytałam tak NIEPOKOJĄCEJ książki. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Panujący w niej mroczny klimat jest sporym atutem i dodaje czytelnikowi niepewności, co tylko bardziej wzbudza jego ciekawość nasuwając co rusz pytanie "co tu się do diaska wydarzyło"?! 
 
Polecam książkę wszystkim fanom mrocznych historii :) 
 
Moja ocena: 8/10 

Współpraca barterowa - za egzemplarz dziękuję 
Wydawnictwu Alternatywne

wtorek, 4 października 2022

L.J. Shen "Igrając z ogniem" - recenzja

 


Grace była kiedyś dziewczyną, która wiele zawdzięczała swojej pięknej urodzie. Po wypadku i obrażeniach jakie w jego wyniku doznała stała się skryta w sobie i niechętnie nawiązuje relację z innymi. Wychowuje ją babcia, która przysparza jej niemało kłopotów i praktycznie cały czas należałoby mieć ją na oku.

Bohaterka od jakiegoś czasu pracuje w food trucku. Jej spokój i komfort burzy wiadomość o tym, że jej nowym współpracownikiem od teraz będzie West - przystojniak, który słynie ze swojej niedostępności i uczestnictwa w nielegalnych walkach. Ten typ nie wchodzi do łóżka dwa razy z tą samą dziewczyną i nigdy nie składa żadnych obietnic. 

Jak bohaterowie będą się dogadywać w pracy i czy ich relacja przeniesie się poza nią? A może poza food truckiem będą się unikać? Czy Grace otworzy się przed ludźmi i uwierzy, że pomimo blizn zdobiących jej delikatne ciało, jest piękna i wartościowa? Jedno jest pewne... ich spotkanie zmieni bardzo wiele w nich samych.

"Igrając z ogniem" to nie jest typowy romans/erotyk, bowiem dostajemy tutaj coś znacznie więcej, coś bardzo wartościowego. To historia o samotności, zaufaniu i przekraczaniu własnych granic. Opowieść o tym jak bardzo cierpi człowiek, gdy dusi w sobie sekrety, które każdego dnia niszczą go kawałek po kawałku. Dzięki tej powieści uzmysławiamy sobie jak ważna jest rozmowa. Ale uświadamiamy sobie również coś jeszcze... że czasami wystarczy po prostu uwierzyć w siebie, aby nasze życie się odmieniło. To niby tak niewiele, a jednak bywa to bardzo trudne. A także zaczynamy bardziej rozumieć fakt, że uroda jest ulotna jak motyl... i że to wnętrze człowieka, a nie wygląd zewnętrzny powinien mieć dla nas znaczenie. Niestety nie zawsze tak jest...

Moja ocena: 9/10

Współpraca barterowa - za egzemplarz dziękuję
wydawnictwu LUNA! 


środa, 7 września 2022

Kylie Scott "Pożądany przyjaciel" - recenzja


 


Wypadki chodzą po ludziach.... jedne bywają tragiczne w skutkach, inne zaś są dla nas nieco łaskawsze...

Jedno jest jednak pewne - nawet jeżeli wyjdziemy z tego jako tako, to nasze życie i tak nigdy nie będzie już takie samo. U każdego zmienia się tylko zakres i poziom zmian i to nas jedynie wyróżnia. 

Anna po wypadku samochodowym leżała przez wiele miesięcy w śpiączce... wcześniej miała męża, przyjaciół i pracę... jednak gdy się obudziła okazało się, że życie toczyło się dalej bez niej i sporo się w nim pozmieniało... Zdradzona przez męża i przyjaciółkę, a także bez pracy próbuje ze wszystkich sił jakoś poukładać swoje życie, które z momentem wybudzenia rozpadło się na miliony drobnych kawałków. Największe wsparcie otrzymuje jednak nie od przyjaciół czy rodziny lecz od obcego człowieka... Leif jest tatuażystą i łączy ją z nim niesamowita więź... bowiem on również uczestniczył w wypadku i także odniósł obrażenia, choć nie miał aż takiego pecha jak ona. Jednak jest coś jeszcze.... on przy niej był, gdy ona spała. W jaki sposób? Jaką ważną rolę w tym odegrał? Jedno jest pewne, tych dwoje ma się ku sobie w perspektywie przyjaźni, choć nie obywa się tu bez niezręcznych sytuacji, które pokazują jednak, że bohaterowie mają się ku sobie znacznie bardziej. Ale czy wyjdą poza granicę tej pięknej przyjaźni? Czy byłoby warto? 

Autorka poprzez sytuację bohaterów uzmysławia nam trzy bardzo ważne rzeczy. Po pierwsze, jak jedna chwila potrafi bezpowrotnie zmienić nasze życie i jak w ciągu tej jednej chwili można wiele stracić. Po drugie, uzmysławia nam, jak pewne sytuacje (nawet, a może i zwłaszcza te złe) wskazują nam na kogo tak naprawdę możemy liczyć, a kto w naszym życiu zasługuje na "delete". I wreszcie, po trzecie, uświadamia jak trudny jest proces rehabilitacji nie tyle ciała co duszy.

Bardzo podobała mi się relacja bohaterów i ich rozmowy, choć z drugiej strony uważam, że dialogów było zdecydowanie za dużo i często były one "o niczym", przez co momentami naprawdę marzyłam "niech ta książka się wreszcie skończy". Poza tą jedną kwestią ogólnie powieść oceniam na plus.

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz do recenzji dziękuję 
Wydawnictwu LUNA <3