Wstęp Zawsze myślałem, że znam samego siebie. Byłem pewien, że jestem na tyle silny, że nikt

środa, 18 lutego 2026

Jakub Tylman "Kubuś i pies" - recenzja

 


Drodzy Rodzice, ile razy słyszeliście od swojego dziecka: „bardzo chciałbym/chciałabym mieć swojego psa”?

Jestem zdania, że dom bez zwierzaka bywa po prostu smutniejszy. Z drugiej strony wiem też, jak ogromna odpowiedzialność się z tym wiąże. Pies to nie chwilowa zachcianka, tylko codzienna troska – niezależnie od pogody, humoru czy planów.
 
Dziś przychodzę do Was z recenzją książki dla młodszych czytelników, która właśnie ten temat podejmuje.
 
To opowieść o przedszkolaku o imieniu Kubuś. Chłopiec kocha zwierzęta i marzy, by mieć prawdziwego pieska - nie tylko pluszowego Tobiego. Kiedy jego marzenie w końcu się spełnia, staje się najszczęśliwszym chłopcem na świecie.
 
Książka w bardzo przystępny sposób pokazuje dzieciom, czym jest odpowiedzialność za zwierzę. Porusza temat schroniska, codziennych obowiązków oraz potrzeb psa, który trafia do nowego domu. Dużym plusem jest krótki poradnik dla rodziców umieszczony na końcu - znajdziecie tam konkretne wskazówki pomocne przy podejmowaniu decyzji o adopcji i późniejszej opiece.
 
Historia jest ciepła, pełna zrozumienia i napisana w taki sposób, że nie nuży nawet młodszych, bardziej niecierpliwych czytelników. Tekstu nie jest za dużo, a ilustracje są duże i utrzymane w przyjemnej, spokojnej kolorystyce.
 
Mojej 4 letniej córce książeczka ta bardzo przypadła do gustu i chętnie sięgniemy po kolejne z tej serii.
 
To wartościowa pozycja – uczy, skłania do refleksji i otwiera przestrzeń do rozmów, które dla wielu rodziców wcale nie są łatwe.
 
Moja ocena: 9/10 
 
Współpraca barterowa z
Wydawnictwem Papilon 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz