„Pieski Tereski. Czytam sylabami” to naprawdę fajna propozycja dla dzieci, które zaczynają swoją przygodę z samodzielnym czytaniem. I co najważniejsze - tutaj nauka nie wygląda jak nauka. 😄
Zamiast nudnych ćwiczeń mamy krótkie, zabawne historyjki i sympatycznych bohaterów, których przygody po prostu chce się śledzić. Duży plus za to, że książka została dobrze przemyślana - na początku tekstu jest naprawdę niewiele, a każda kolejna historia robi się trochę dłuższa. Dziecko zaczyna więc od kilku prostych zdań, a później, trochę niepostrzeżenie, radzi sobie już z całkiem sporą opowieścią. I właśnie takie stopniowanie trudności bardzo mi się podoba.
Do tego dochodzą świetne, zabawne ilustracje, które zdecydowanie przyciągają wzrok i sprawiają, że książkę aż chce się przeglądać. Tekst jest czytelny, sylaby wyróżnione kolorami, więc wszystko faktycznie pomaga w nauce, zamiast ją dodatkowo komplikować.
To połączenie, które lubię najbardziej - jest edukacyjnie, ale bez nudy i bez poczucia, że właśnie robimy kolejne ćwiczenie. Dziecko czyta, poznaje kolejne historie, śmieje się z bohaterów, a przy okazji ćwiczy i z każdą stroną nabiera większej wprawy. ❤️U nas zdecydowanie zostaje na półce do wielokrotnego czytania.
Moja ocena: 10/10
Współpraca barterowa z
Wydawnictwem Papilon





